Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 stycznia 2010

Krytycznie o indywidualnych stylach uczenia się

Sposób nauczania należy dostosować przede wszystkim do rodzaju przekazywanego materiału, a dopiero potem brać pod uwagę indywidualne preferencje uczniowskie. Gdyby bowiem zawsze kierować się indywidualnymi stylami uczenia się, wówczas   słuchowców należałoby uczyć malarstwa bez... pędzla.


Przekonanie, że metody nauczania należy dostosowywać do indywidualnego stylu uczenia się wywarło w ostatnich trzydziestu latach potężny wpływ na zachodnie szkolnictwo. Popularność tej teorii przełożyła się na dobrze prosperujący biznes edukacyjny. Ale oto najnowsze doniesienia ze świata nauki nie potwierdzają głównych twierdzeń zwolenników tej teorii – czytamy na stronie internetowej ScienceDaily.

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Nowy kanon cnót (nie)moralnych

Myśl klasyczna w zasadzie oparła wychowanie na czterech cnotach kardynalnych: roztropności, sprawiedliwości, męstwie i umiarkowaniu. Cnotom tym przyporządkowano cnoty pokrewne: sprawiedliwości - wdzięczność, męstwu - cierpliwość itp. Współczesna pedagogika, odrzuca klasyczny kanon cnót, bądź nadaje im nowe znaczenie.

Umiarkowanie w początkach XXI wieku z trudem koegzystuje ze współczesnym „luzem”, „spontanicznością” i z wielkimi oporami przebija się do świadomości młodzieży. Jeśli nawet w dominującej "narracji pedagogicznej" niekiedy spotyka się elementy dawnej cnoty wstrzemięźliwości, to i tak zazwyczaj mamy do czynienia z jej ograniczeniami.

poniedziałek, 21 grudnia 2009

Zawiesili przedszkolaka za długie włosy

Taylor Pugh pomimo swych czterech lat ma już długie włosy. Z tego powodu został  został zawieszony w prawach przedszkolaka - informuje USA Today. Jego wygląd  narusza  bowiem przepisy placówki do której uczęszcza w Dallas (USA).


Zasady są jasno określone: włosy nie mogą zakrywać oczu, z boku opadać poniżej uszu, a z tyłu wystawać za kołnierzyk. Rodzice chłopca najpierw otrzymali ostrzeżenie od dyrekcji szkoły, które zlekceważyli. Ojciec "artysta tatuażu" tłumaczył w mediach, że dziecku podobały się długie włosy, a przedszkole zamiast zajmować się edukacją Taylora, zajmuje się jego włosami.

piątek, 18 grudnia 2009

Sposób na uczniowskie telefony

W polskich szkołach (i nie tylko) dużym problemem są uczniowskie zabawy telefonami komórkowymi. Dzwonek telefonu w środku zajęć skutecznie rozbija tok lekcji. Szkoły radzą sobie z tym problemem różnie. Oto jak poradził sobie z nim pewien wykładowca (dla tych, którzy jeszcze nie widzieli).



Sposób, jak widać radykalny, ale skuteczny.

czwartek, 17 grudnia 2009

Zasady życia domowego

Na forum wielodzietni.org znalazłem ciekawy "domowy dekalog", który wisiał podobno w domu znanej pisarki Marii Rodziewiczówny. Poniżej wklejam go (bo wart jest rozpropagowania) wraz z krótkim komentarzem

1.Czcij i zachowaj pogodę i spokój domu tego, aby stały się w tobie.
2. Będziesz stale zajęty pracą, wedle twych sił i zamiłowania.
3. Nie będziesz śmiecił i czynił bezładu ani zamieszania domowego porządku.
4. Pamiętaj, abyś nie kaził myśli ani ust mową o złem, marności i głupstwie.
5. Nie będziesz opowiadał szczególnie przy posiłku o chorobach, kalectwach, kryminałach i smutkach.
6. Nie będziesz się gniewał ani podnosił głosu, z wyjątkiem śpiewu i śmiechu.
7. Nie będziesz zatruwać powietrza domu złym i kwaśnym humorem.
8. Nie wnoś do domu tego szatańskiej czci pieniądza i przekleństw spraw jego.
9. Zachowaj przyjacielstwo dla Bożych stworzeń, dla domowników przyjętych, jako psy, koty, jeże, ptaki i wiewiórki.
10. Nie okazuj trwogi, a znoś ze spokojem wszelki boży dopust, jako głód, biedę, choroby i najście niepożądanych ludzi.

Błogosławieństwo Boga i Królowej Korony Polskiej niech strzeże fundamentów, węgłów i ścian domu tego oraz duszy mieszkańców.
Amen

                 za: Agata M

środa, 16 grudnia 2009

Kopały wychowawczynię i ciągnęły ją za włosy

W połowie listopada została zatakowana przez swoje podopieczne wychowawczyni z Placówki Oświatowo-Wychowawczej we Franciszkowie. Sprawa jest wyjątkowo bulwersująca. Całość zdarzenia opisuje "Polska Dziennik Łódzki" (podaję za glos.pl)
"panią Monikę, młodą wychowawczynię, najpierw zaatakowała 14-letnia Beata, która we wrześniu przeszła do Franciszkowa z placówki w Żychlinie. Rzuciła się na kobietę z pięściami. Potem ją kopała. Potem na godzinę zapanował spokój, ale Beata znów za-atakowała opiekunkę. Tym razem wraz ze swoją 12-letnią siostrą Wiolettą i 14-letnią Klaudią. Złapały kobietę za włosy, ciągnęły przez korytarz, kopały i biły na oślep. Panią Monikę z opresji wyciągnęła druga wychowawczyni".

wtorek, 15 grudnia 2009

Kurs dla agresywnych uczniów

Brytyjski rząd będzie prześladował uczniów za złe zachowanie w klasie! Departament ds. Dzieci, Szkół i Rodzin opublikował dokument konsultacyjny, w którym proponuje specjalne uprawnienia dla dyrektorów szkół. Jeśli projekt wejdzie w życie uczniowie będą wysyłani na specjalne kursy mające na celu zmianę ich zachowania -  informuje Telegraf.co.uk.

Angielscy nauczyciele coraz częściej uskarżają się na zachowania swych podopiecznych. Jedna czwarta pedagogów stresuje się i z tego powodu przechodzi różnego rodzaju choroby. Nauczyciele tracą też 50 min dziennie na uciszanie klas i inne czynności porządkowe, nie realizując programu.

Wedle nowych rozporządzeń szkoły będą zmuszone rejestrować i przekazywać do władz lokalnych informacje o przemocy psychicznej i fizycznej między uczniami, a także w stosunku do nauczycieli. Uwzględniane też mają tam być przypadki związane z przemocą w internecie.

piątek, 11 grudnia 2009

Edukacja prenatalna

W Stanach Zjednoczonych modna staje się tzw. edukacja prenatalna. Jej zwolennicy uważają, że dziecko może pobierać pierwsze nauki już przed przyjściem na świat. Zachowując stosowany dystans do tego rodzaju nowinek, odnotowujemy to zjawisko, zwłaszcza, że w sposób naturalny godzi ono w poglądy tzw. aborcjonistów. Skoro bowiem mamy wychowywać dziecko już przed urodzeniem, to logiczne staje się, że nie możemy go zabijać!

Propagatorzy bardzo wczesnej edukacji twierdzą, że dzięki niej dzieci łatwiej uczą się chodzić i mówić, są sprawniejsze intelektualnie oraz generalnie lepiej się rozwijają. Na czym ma polegać taka edukacja? Głównie na słuchaniu dźwięków pozytywnie stymulujących rozwój. Mają to być dźwięki zbliżone do uderzeń serca matki, ale również muzyka wpływająca uspokajająco i relaksująco na maleństwo.

Wymyślono nawet specjalne urządzenia, które umocowane na brzuchu matki emituje "edukacyjne dźwięki". Takie "dydaktyczne cacko" kosztuje nawet do 150 dolarów.

No cóż, przyszłe szczęście dziecka przecież nie ma ceny...

środa, 9 grudnia 2009

Sofizmat uczenia się przez całe życie

W ostatnich dekadach coraz częściej mówi się o nowej kompetencji kluczowej nazywanej „umiejętnością uczenia się przez całe życie”. W rezultacie postuluje się zmianę charakteru szkoły. Dotychczas zapoznawała ona młodzież z pewnym stałym kanonem wiedzy, teraz ma przede wszystkim "uczyć, jak się uczyć" w dalszym życiu.

Idea "uczenia przez całe życie" oparta jest na sprytnie przemyconym sofizmacie. Zakłada się, że każdy rodzaj wiedzy jest zmienny i subiektywny oraz, że nie ma prawd i wzorców stałych. Do jednego worka wrzuca się zatem wiedzę techniczną, ekonomiczną, przyrodniczą i humanistyczną. A przecież dzieła Wergiliusza, Dantego czy Mickiewicza nie podlegają „przeterminowaniu”. Wzorce płynące z klasycznej literatury i filozofii oraz - przede wszystkim - z religii pozostają w swojej osnowie nienaruszone. Słowem - są rzeczy trwałe i niezmienne, które nie wymagają ciągłej weryfikacji, tak jak to jest w naukach praktycznych.

poniedziałek, 30 listopada 2009

Naturalizm pedagogiczny

„Nie pozwólcie mu [uczniowi – dop. D.Z.] nawet domyślać się, że macie jakąkolwiek nad nim władzę” [1] – radził nauczycielom Jan Jakub Rousseau. Wynikało to z przekonania, jakoby dziecko rodziło się z natury dobre, a jego psucie dokonywało się przez dorosłych, narzucających mu szkodliwe wzorce kulturowe.

Wrodzona dobroć sprawia, że malec ma już na starcie niejako wyższy status moralny, niż „zdeprawowani” przez chrześcijańską kulturę rodzice i nauczyciele. O ile w przeszłości wychowanie sprowadzało się do podporządkowania popędów rozumowi, to teraz mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem - nie krępowania naturalnych popędów. Takie podejście wcześniej czy później musi zaowocować prymitywnym hedonizmem moralnym. Poglądy takie bądź zbliżone nazywano naturalizmem pedagogicznym. (Krytyczną analizę poglądów bliskich lub tożsamych z naturalizmem przedstawia dr Barbara Kiereś w doskonałej pracy: "O personalizm w pedagogice. Studia i szkice z teorii wychowania", Lublin 2009. )

czwartek, 26 listopada 2009

O litości i miłosierdziu

Litość – (łać. misericordia – litość, miłosierdzie, współczujące serce) specyficzny rodzaj smutku, pojawiający się pod wpływem cierpienia, spotkającego innych ludzi. Przejawem moralnej dysfunkcji jest brak litości, polegający na braku reakcji na cierpienia innych, a nawet - w skrajnych przypadkach - sprawianie bólu i swoiste rozkoszowanie się tym faktem.

Innym przejawem wadliwego podejścia do nieszczęść bliźnich jest eliminowanie ich z pola widzenia, kierowane niekiedy wzniosłymi pobudkami, które wiążą się z łamaniem podstawowych zasad moralnych (fałszywa litość). Jednak pod wpływem pracy wychowawczej omawiana cecha powinna przeobrazić się w cnotę miłosierdzia.

poniedziałek, 23 listopada 2009

Edukacja finansowa a wychowanie moralne

Edukacja finansowa nabiera we współczesnym świecie szczególnego znaczenia. Media i świat stawiają akcent na „mieć”, a nie „być”. Mało kogo dzisiaj wzruszają sentencje w rodzaju: „pieniądze szczęścia nie dają”. Ciągła pogoń za „kasą”, „sieczką” czy „szmalem”, to dla większości optymalny stan ducha.

Z drugiej strony chęć zdobycia niezależności materialnej, niekoniecznie musi wynikać z nieopanowanej chciwości. Bardzo często jest ona rezultatem dojrzałego patrzenia na rzeczywistość, w perspektywie założenia przyszłej rodziny i obowiązków związanych z jej utrzymaniem.

piątek, 20 listopada 2009

Gdzie uczyć się matematyki w Internecie?

Wprowadzenie egzaminu dojrzałości z matematyki sprawiło, że powstał większy "popyt" na pomoce dydaktyczne dotyczące tego przedmiotu. W odpowiedzi na ten popyt w Internecie pojawiły się propozycję ułatwiające nauczanie czy może bardziej utrwalanie wiedzy ze wspomnianego przedmiotu.

Choć osobiście nie jestem zwolennikiem matury z matematyki, to przyjmując do wiadomości wprowadzone zmiany, równocześnie podsuwam Czytelnikom linki do ciekawych stron, ułatwiających przyswajanie tego przedmiotu.

Moją uwagę zwrócił w ostatnich dniach pomysł wideo-korepetycji za pomocą kanału Youtube. Projekt polega na omawianiu zadań z matematyki w trakcie krótkich filmów.

wtorek, 17 listopada 2009

Pismo obrazkowe rozwiąże problem dysleksji

Przy okazji wczorajszego wpisu o francuskich studentach, mających problemy z ortografią, jeden z komentatorów zwrócił mi uwagę na istnienie współczesnego języka obrazkowego. Język nazywa się ZLANGO i został wymyślony przez izraelskich naukowców. Obecnie wykorzystywany jest nawet w jednej z polskich sieci komórkowych do przesyłania wiadomości.

Oto jeszcze kilka innych informacji na temat nowego języka:
Choć Zlango obejmuje niewiele ponad 200 słów, język staje się coraz bardziej popularny nie tylko w cyberprzestrzeni; przetłumaczono już na niego pierwsze książki. Największą jego zaletą jest intuicyjne odczytywanie znaczenia poszczególnych piktogramów. Przykładowo, przymiotnik "brzydki" to wizerunek kaczątka, a "piękny" - dorodnego łabędzia. Obrazek mózgu oznacza "mądry", przekreślony mózg -"głupi".

poniedziałek, 16 listopada 2009

Studenci analfabeci?

Na Uniwersytecie w Angers (Francja) przeprowadzono badania, z których jednoznacznie wynika, że co czwarty student tej uczelni nie opanował podstawowych zasad ortografii i gramatyki. W celu nadrobienia zaległości uczelnia przygotowała dla swoich studentów specjalne kursy wyrównawcze. Z wypowiedzi rzecznika uczelni wynika, że po prostu będą powtarzać ze studentami program ze szkoły podstawowej, czyli pogadanki o rzeczownikach, imiesłowach, interpunkcji itd.

Alain Bentolila, profesor i językoznawca, zwraca uwagę, że nie jest to problem tylko uczelni w Angers, ale wręcz wszystkich uniwersytetów francuskich. Kłopoty z pisaniem, jak również odpowiednim wyrażaniem się, ma zdecydowana większość studentów, którym oprócz zasad ortografii brak również odpowiedniego zasobu słownictwa. Wspomniany profesor twierdzi, że studenci nie są w stanie powtórzyć, to o czym była mowa na zajęciach w ostatnich 10 minutach.

sobota, 7 listopada 2009

Cnota, tresura i mit uświadomienia

W perspektywie klasycznej sprawność moralną (arete, cnotę) definiowano, jako pewną doskonałość („skondensowane doświadczenie”), dające możliwość “bez wahań i długich poszukiwań dojść do powzięcia danego postanowienia i podjęcia skutecznego działania” [por. O. J. Woroniecki, Nawyk czy sprawność, Centralne zagadnienia pedagogiki katolickiej, Wilno 1939]. W istocie jest ona dyspozycją (przysposobieniem) danej osoby do dobrego działania w stosunku do swojej natury lub jakiegoś celu zewnętrznego.

Przy czym - to ważne - jakościowo różni się ona od nawyku. „Nawyk zawiera bowiem w sobie pojęcie czegoś, co działa automatycznie - pisze o. Jacek Woroniecki - bez każdorazowego udziału naszej świadomości, a więc niezależnie od naszej woli” [tamże]. Sprawność (cnota) zaś “oznacza wzmożenie zdolności świadomego spełniania jakiejś czynności, dokonywania jej lepiej, szybciej, bez wahań i namysłu, ale nie bez zastanowienia i udziału wyższych funkcji psychicznych - rozumu i woli” [tamże]. Umożliwia zatem swobodniejsze przezwyciężanie słabości, wykluczając przy tym automatyzm, ograniczający wolną wolę.

środa, 4 listopada 2009

UNESCO a ideologizacja oświaty

W 1641 roku Jan Amos Komeński wraz z posłem angielskim Samuelem Hartlibem planowali reformy edukacyjne, obejmujące cały ówczesny świat. Celem tych reform, zgodnie z koncepcjami Komeńskiego, miało być doprowadzenie wszystkich ludzi do tajemniczej pansophi (wszechmądrości). Tamte plany z różnych powodów nie powiodły się, ale w świecie współczesnym wciąż istnieją osoby czy instytucje, usiłujące wpływać na nauczanie młodzieży w skali globalnej.

Prawo do kontroli edukacji uzurpują sobie głównie instytucje o zasięgu światowym, jak na przykład UNESCO. Jednym z bardziej widocznych przejawów działania tej organizacji jest opracowywanie specjalnych raportów oświatowych, w których autorzy autorytatywnie wskazują, w jakich kierunkach powinno rozwijać się szkolnictwo światowe. .

poniedziałek, 2 listopada 2009

Jak usypiać dziecko?

Najbardziej powszechny błąd rodziców związany z usypianiem dzieci polega na pozwalaniu im na oglądanie filmów lub korzystaniu z gier komputerowych tuż przed zaśnięciem. Zbyt duża ilość obrazów rozpala wyobraźnię, budzi emocje (niekiedy lęku czy strachu) i tym samym uniemożliwia spokojny sen.

Na stronie internetowej francuskiego czasopisma Famille Chretienne znajdujemy ciekawe uwagi na temat problematyki usypiania dziecka, z którym, w większym lub mniejszym stopniu, muszą borykać się wszyscy rodzice (artykuł jest nawiązaniem do książki na ten temat, która ukazała się na rynku francuskim).

Autor radzi, aby zamiast filmów i gier przed snem poczytać dziecku jakieś wyciszające, spokojne historie, mogą to być opowieści biblijne czy krótkie lekcje katechizmu. Katolickie dziecko powinno pomodlić się do Anioła Stróża. Modlitwa ta daje dziecku spokój i ufność, że wszystko będzie dobrze, wyciszając lęki i obawy związane z nadchodzącą nocą.

Niemniej, jeżeli dziecko boi się ciemności (a jest to częste poniżej 8 roku życia), wówczas należy zostawić w pokoju przygaszone światło. Niekiedy lęk przed nocą i ciemnością wynika z obawy przed złodziejem, smokiem, wampirami.... W takich przypadkach trzeba dziecko przekonać, że nic mu nie grozi. Domu przed złodziejem pilnuje pies, smoki nie istnieją itp.

Nie bez znaczenia jest okazanie dziecku czułości: uścisk czy pożegnalny pocałunek rodzica jest jak najbardziej wskazany. Francuski magazyn nie odwołuje się tylko do środków wpływających na sferę psychiczną. Autor artykułu zwraca uwagę, iż nie bez znaczenia są również środki wpływające na sferę biologiczną funkcjonowania dziecka. Dlatego pomocne w usypianiu malucha mogą być również kojące zapachy. W tym celu proponuje włożyć saszetkę suszonej lawendy, jaśminu czy pomarańczy pod poduszkę.

No i...przyjemnych snów.

czwartek, 29 października 2009

Czy dzieci powrócą do lasu?

W Wielkiej Brytanii zmniejszyła się liczba nieprzyjemnych zdarzeń wśród dzieci spowodowanych upadkiem z drzew. Nie znaczy to bynajmniej, że mali Anglicy stali się ostrożniejsi. Oni po prostu rzadziej chodzą po drzewach! Jednocześnie gwałtownie wzrasta liczba wypadków dzieci w domu.

Jednymi z ważniejszych wspomnień z dzieciństwa są te związane z bliskim obcowaniem z przyrodą. Niestety, postęp cywilizacyjny radykalnie wpłynął na zmianę przeżywania pierwszych lat życia przez dzieci. Świadczą o tym ciekawe informacje podane przez portal Pro Christliches Medienmagazin.

Współczesne dzieciaki wychowywane są w sterylnych warunkach. Ich naturalnym środowiskiem są galerie handlowe oraz świat Internetu. Nie znają leśnych śpiewów ptaków, dotyku ślimaka, kory, mokrej trawy, zapachów łąk. Amerykanie zjawisko to nazywają „nowym ubóstwem społecznym”. Co ciekawe, o takim stylu życie nie decydują tylko czynniki stricte cywilizacyjne. Bardzo często wynika to z nadmiernej troski rodziców o swoje pociechy. Nie wypuszczają oni dzieci z domu z obawy przed czyhającym na nich niebezpieczeństwami. Dominuje wszechobecna „kultura strachu”. Telewizje prześcigają się w informacjach o tragicznych zdarzeniach z udziałem najmłodszych: porwaniach, wypadkach komunikacyjnych itp. W pewnym sensie trudno się dziwić, że wystraszeni rodzice wolą trzymać pociechy zamknięte w pokoju i siedzące „bezpiecznie” przed ekranem komputera.

W odpowiedzi na to zjawisko w Stanach powstała specjalna inicjatywa edukacyjna pod hasłem powrotu dzieci do lasu. W Polsce, szczególnie w dużych miastach, mamy do czynienia z podobnymi zjawiskami. Z tego względu powyższe hasło i u nas warte jest upowszechnienia.

wtorek, 27 października 2009

Rozwód a wychowanie dzieci

Rozwód jest przejawem samolubnego myślenia dorosłych, którzy w pogoni za własnym szczęściem, zapominają o szczęściu najmłodszych. Cóż, aspekt związany z wpływem rozwodu na wychowanie dzieci, nie wywołuje ogólnonarodowej debaty. W kontekście rozpadu małżeństw schodzi na drugi plan. Na czoło zaś wychodzi “prawo dorosłych” do poszukiwania nowego partnera (-rki). Praktyka pedagogiczna pokazuje jednak, że jedną z najważniejszych przyczyn pojawienia się problemów wychowawczych, jest właśnie brak któregoś z rodziców w okresie dorastania dzieci.

Bezspornym faktem jest, że dziecko najlepiej dorasta, mając obok siebie ojca i matkę. Nieobecność rodzica zwiększa ryzyko pojawienia się różnych patologii w zachowaniu. Dziecko wychowywane w klasycznej rodzinie, nawet gdy opiekunowie preferują tzw. „bezstresowe wychowanie” (przynajmniej w umiarkowanej formie), lepiej jest przygotowane do przyszłego życia, niż dorastające w rodzinie rozbitej (mowa o pewnej zarysowującej się tendencji, która oczywiście nie wyklucza wyjątków).