poniedziałek, 1 marca 2010

Agresja w mediach a wady moralne

Agresja (łacińskie agression -„napad”) interpretowana jest na ogół w negatywnym kontekście i utożsamiana z każdym przejawem manifestacji siły fizycznej czy słownej. Co prawda miłość bliźniego wymaga ustępstw, wybaczania i unikania przemocy, jednak w życiu są sytuacje wymagające użycia siły („agresji”) ze względu na elementarną sprawiedliwość czy konieczność samoobrony.  

Najlapidarniej tę myśl oddaje św. Grzegorz: „Niech będzie miłość, ale nie rozmiękczająca; niech będzie rygor, ale nie doprowadzający do rozpaczy; niech będzie gorliwość, ale nie nad miarę sroga; niech będzie dobrotliwość, ale nie taka, która przebacza więcej, niż należy".

wtorek, 23 lutego 2010

Pyskowanie dzieci a wada kłótliwości

Czy w dobie odrzucenia autorytetów
i demokratyzacji pyskowanie dzieci powinno być jeszcze napiętnowane? Postmoderniści będą skłonni raczej mówić
o szczególnej formie dialogu. Skoro hierarchia i  podległość to przeżytek, a dorośli i dzieci są równi, wówczas można śmiało przyjąć, że to rodzice pyskują dzieciom, a nie odwrotnie.

W dawnych książkach o wychowaniu, wszelkie przejawy szemrania i arogancji dziecięcej traktowano jako niechybny znak zbliżającej się pedagogicznej klęski. Dzisiaj sytuacja się zmieniła. Młodzi z różnych stron bombardowani są propagandą wolności. Doszło do tego, że wypowiadanie własnego, nawet najgłupszego zdania, uchodzi za cnotę. W tych warunkach “pyskate dzieciaki” są normą w wielu polskich rodzinach i szkołach.

czwartek, 18 lutego 2010

MEN znowu reformuje

Po obniżeniu przez Ministerstwo Edukacji Narodowej wieku, w którym na dziecko nakładany jest obowiązek szkolny oraz po zmianie podstawy programowej kształcenia ogólnego mamy do czynienia z kolejnym - w perspektywie kilku czy kilkunastu lat - eksperymentowaniem ze szkolnictwem zawodowym. Planowana jest również modyfikacja systemu wspierania młodzieży ze specjalnymi trudnościami edukacyjnymi. Radosna twórczość kolejnych ministerstw pogłębia tylko stres nauczycieli, dyrektorów i samorządów.

Wszelka reorganizacja wiąże się z nakładami finansowymi. Szkolnictwo zawodowe jest zaś szczególnie kosztowne, ponieważ wymaga odpowiedniego parku technologicznego. I choć resort chce przerzucić część odpowiedzialności na pracodawców i pozyskiwać środki z funduszy unijnych, to w praktyce wszystko może rozbić się właśnie o pieniądze.

wtorek, 16 lutego 2010

Nauczyciel jako funkcjonariusz systemu

Sokrates odróżniał Mistrza od fachowca. Fachowiec to specjalista w danej dziedzinie. W tamtym okresie „fachowcy” wykładający w szkołach na poziomie elementarnym nie byli zbyt cenieni. Zarabiali niewiele i nie mieli najlepszej opinii w społeczeństwie. Z czasem Rzymianie ukuli przysłowie: quem dii oderunt, paedagogum facerunt („kogo bogowie chcą ukarać, czynią go nauczycielem”).

Zadanie Mistrza jest jakościowo inne, niż fachowca. Jego ideał upowszechniła dopiero szkoła średniowieczna. Duchowy charakter kształcenia wymusił niejako łączenie w sobie funkcji nauczyciela i wychowawcy. Nauczający kapłan był równocześnie ojcem duchowym, niedoścignionym wzorem i niekwestionowanym autorytetem. Św. Tomasz w traktacie De Magistro definiuje nauczyciela jako czynnego-kontemplatyka. Gdy jedni prowadzą działalność praktyczną, drudzy kontemplacyjną, on łączy w sobie te dwie postawy. Przy pomocy kontemplacji stara się odkryć prawdę, by następnie dzielić się nią ze swoimi uczniam.

sobota, 13 lutego 2010

Znaczenie cnót w wychowaniu

Kwestia wychowania cnót została współcześnie praktycznie zapomniana. W potocznym rozumieniu „cnota” ma   pogardliwy wydźwięk.  A przecież w myśli klasycznej oznaczała  "doskonałość”, czyli sprawność moralną  niezbędną do usprawnienia i tym samym przygotowania człowieka do życia. Była czymś w rodzaju duchowego szczytu, który każdy powinien zdobyć.

Człowiek rodzi się bezradny, słaby i z natury potrzebuje udoskonalenia poszczególnych władz. W tym stanowisku przejawia się pewien realizm w podejściu do spraw wychowania. W przeciwieństwie do niego naturaliści z Janem Jakubem Rousseau na czele, twierdzą, że człowiek jest z natury dobry i nie potrzebuje edukacji, lecz tylko wspomagania (gdy sam o nie poprosi).

czwartek, 11 lutego 2010

IX Ogólnopolska Konferencja Nauczycieli i Wychowawców w Lublinie

FUNDACJA SERVIRE VERITATI INSTYTUT EDUKACJI NARODOWEJ


INSTYTUT PEDAGOGIKI KUL

ZAPRASZAJĄ NA

IX Ogólnopolską Konferencję Nauczycieli i Wychowawców

ZAWÓD: NAUCZYCIEL – TRUDNOŚCI I PERSPEKTYWY


Lublin, 6 marca 2010

Aula Stefana Kard. Wyszyńskiego KUL



Program:

poniedziałek, 8 lutego 2010

Strategia reformowania

Ministerstwo Edukacji Narodowej prowadzi aktualnie tzw. "szerokie konsultacje" wdrażając kolejne reformy oraz próbuje swoje idee przemycić do popularnych seriali telewizyjnych.  Cóż, socjotechniki wykorzystywano już  np. we wdrażaniu reformy oświaty przed dziesięciu laty. Poniżej przypominam tekst, który opublikowałem w prasie w tamtym okresie. Tekst tylko w niewielkim stopniu został zmieniony.
.
Trzynaście lat temu na rynku wydawniczym ukazała się książka Pascala Bernardina „Machiavel nauczycielem. Manipulacje w szkolnictwie. Reforma czy plan zniszczenia?” (przeł. P. Kalina, Komorów 1997). Praca ta przybliżała polskiemu czytelnikowi kierunki rozwoju oświaty w krajach zachodnich. Pascal Bernardin omawiał sprawozdania z sympozjów organizowanych przez Radę Europy i inne instytucje międzynarodowe. Sprawozdania te zalecały - według Autora - wykorzystywanie technik manipulacyjnych w celu przeprowadzenia skutecznych zmian w szkolnictwie.

W ówczesnych publikacjach MEN z łatwością można było odnaleźć główne tezy wyłożone w książce francuskiego autora. Idee zawarte w dokumentach różnych instytucji europejskich, niewiadomo skąd (sic!) znalazły się w broszurach zalecanych przez polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej.