Sokrates odróżniał Mistrza od fachowca. Fachowiec to specjalista w danej dziedzinie. W tamtym okresie „fachowcy” wykładający w szkołach na poziomie elementarnym nie byli zbyt cenieni. Zarabiali niewiele i nie mieli najlepszej opinii w społeczeństwie. Z czasem Rzymianie ukuli przysłowie: quem dii oderunt, paedagogum facerunt („kogo bogowie chcą ukarać, czynią go nauczycielem”).
Zadanie Mistrza jest jakościowo inne, niż fachowca. Jego ideał upowszechniła dopiero szkoła średniowieczna. Duchowy charakter kształcenia wymusił niejako łączenie w sobie funkcji nauczyciela i wychowawcy. Nauczający kapłan był równocześnie ojcem duchowym, niedoścignionym wzorem i niekwestionowanym autorytetem. Św. Tomasz w traktacie De Magistro definiuje nauczyciela jako czynnego-kontemplatyka. Gdy jedni prowadzą działalność praktyczną, drudzy kontemplacyjną, on łączy w sobie te dwie postawy. Przy pomocy kontemplacji stara się odkryć prawdę, by następnie dzielić się nią ze swoimi uczniam.



