wtorek, 30 marca 2010

Gnuśność a wychowanie

W objaśnieniach do pism św. Tomasza z Akwinu, o. Feliks W. Bednarski OP leniwym nazywa człowieka powstrzymującego się od pracy (...) z samej tylko niechęci do niej. Gnuśność zaś wiąże ze sferą uczuć, gdyż jest ona gatunkiem bojaźni i polega na ociąganiu się w spełnianiu obowiązków z obawy przed trudem.

Fundamentem gnuśności jest pewna miękkość psychiki, przejawiająca się w bojaźni przed podjęciem wysiłku. W przeciwieństwie do niechęci przed pracą (lenistwo), przeciągania jej wykonania (ospałość) czy zniechęcenia (acedia), gnuśność jest stanem chronicznego lęku przed trudem.

czwartek, 25 marca 2010

Ostracyzm w sieci

Cyberprzemoc i jej skutki na ogół kojarzone są z obrażaniem i poniżaniem innych.  Jednak badania opublikowane  22 marca w British Journal of Developmental Psychology rzucają nowe światło na problem. Okazuje się, że nie tylko internetowa agresja może wpływać negatywnie na psychikę dzieci - informuje serwis Science Daily .

Badanie dotyczyły ostracyzmu w sieci.  Prof. Dominic Abrams wraz z zespołem przebadał różne grupy osób pod kątem zachowań będących skutkiem lekceważenia i pomijania w trakcie gry online. We wszystkich badanych grupach wiekowych ostracyzm współgrających znacząco obniżył  poczucie własnej wartości i znaczenia. Jednocześnie sprzyjał obniżeniu nastroju.  Wykluczenie społeczne w trakcie gier najsilniej odczuły dzieci 8-9 letnie. W grupie młodzieży i dorosłych radzono sobie z tym nieco lepiej.

wtorek, 23 marca 2010

Posłuszeństwo wobec autorytetu

Posłuszeństwo jest jedną z podstawowych cnót, która decyduje o pedagogicznym sukcesie bądź porażce rodziców (wychowawców). Dlatego wyrobienie tej cnoty u podopiecznych powinno być jednym z podstawowych zadań opiekunów. 

Zastanówmy się, jakie warunki muszą być spełnione, aby dziecko wykonało nasze polecenie? Jeśli dotyczy ono konkretnej wady, wówczas słowa wychowawcy niejako uruchamiają wewnętrzną walkę: czy ulec wadzie czy wysłuchać polecenia? Zwycięstwo danej opcji zależy od dwóch podstawowych czynników:

sobota, 20 marca 2010

Anglicy wracają do łaciny

Brytyjscy eksperci apelują o umieszczenie przedmiotów klasycznych w programach szkół publicznych. Badacze z organizacji Friends of Latin, twierdzą, że uczniowie, którzy uczą się łaciny i starożytnej greki mają lepsze umiejętności analityczne - informuje internetowy serwis magazynu TELEGRAF.

Aż sześć na dziesięć niepaństwowych szkół zapewnia lekcje klasyki, ale już w odniesieniu do szkół państwowych odbywają się one tylko w 15 procentach szkół - alarmują eksperci. Konserwatywny burmistrz Londynu Boris Johnson zainicjował nawet specjalną kampanię na rzecz wprowadzenia klasyki do szkół państwowych. Przemawiając na rozpoczęcie tejże kampanii powiedział: "należy wspierać naukę łaciny i greki, gdyż są one kluczem do fenomenalnego i niezrównanego skarbca literatury, filozofii oraz historii. Nie można zrozumieć naszego, współczesnego świata, jeśli nie rozumie się świata starożytnego".

środa, 17 marca 2010

Pedagogika personalistyczna

Książka księdza Marka Dziewieckiego: „Osoba i wychowanie. Pedagogika personalistyczna w praktyce” (Kraków 2003 r.) stanowi ciekawą propozycję dla rodziców i nauczycieli przejętych kryzysem współczesnej pedagogiki i nieefektywnością lansowanych aktualnie teorii wychowania.

Autor rozpoczyna swoje rozważania od ukazania pewnego paradoksu: oto w państwach o rozwiniętej medycynie, z dużą ilością lekarzy i pielęgniarek ludzie są zdrowsi, niż w krajach zacofanych w tej mierze - tej analogii nie możemy jednakże odnieść do pedagogiki i psychologii. Pomimo iż w społeczeństwach zachodnich funkcjonuje również mnóstwo psychologów, pedagogów, poradni zdrowia psychicznego, rodzinnego itp., jest tam więcej ludzi rozbitych wewnętrznie, niż w państwach gdzie nie ma tak rozbudowanej „opieki pedagogiczno-psychologicznej”.

poniedziałek, 15 marca 2010

Powrót do klasycznej metody nauczania

Słownik brytyjskiego ucznia zawiera średnio około 800 słów. Prawdopodobnie w Polsce sytuacja wcale nie wygląda lepiej. Na poziom oświaty narzeka się w wielu państwach europejskich. Ta tendencja jest zauważalna również w Polsce. Instytucje UE i rządy poszczególnych państw wciąż wprowadzają reformy, lecz bez widocznych rezultatów. Aby wyjść z tego marazmu, mówi się o konieczności powrotu do klasycznej metody kształcenia.

Znana brytyjska pisarka Dorothy L. Sayers (w swoich czasach blisko współpracująca między innymi z C.S. Lewisem i J.R.R. Tolkienem) napisała w 1947 roku głośny esej pt. "Zagubione narzędzia uczenia" ("The Lost Tools of Learning"). Zastanawia się w nim nad przyczyną regresu w edukacji. Znamienne, że problem, który kulminację osiąga w czasach współczesnych, był już zauważony i szczegółowo analizowany przeszło pół wieku temu.

czwartek, 11 marca 2010

O usprawnianiu gestów zewnętrznych

Czy nasze gesty, mimika, nawet sposób chodzenia podlega specjalnemu usprawnieniu? Innymi słowy – czy te wydawałoby się neutralne moralnie zachowania powinny zostać ujęte w karby konkretnych sprawności? Św. Tomasz z Akwinu zastanawia się nad tą kwestią w jednym z artykułów (II-II 168/1) swej Sumy Teologicznej, opisując cnoty związane z tą sferą naszego funkcjonowania.

Do tego rodzaju zachowań nawiązywał też św. Ambroży pisząc: „Nie lubię dźwięku głosu i ruchów ciała, zarówno zbyt miękkiego i bez wyrazu, jak i szorstkich i prostackich”. Słowem - istnieje pewien ideał moralny polegający na umiejętnym podporządkowaniu naszych zachowań rozumowi. O nim powinniśmy pamiętać wychowując nasze dzieci.

wtorek, 9 marca 2010

Gdy dziecko porzuca Kościół...

Amerykański jezuita ojciec John A. Hardon S.J. w jednym ze swych artykułów opisuje przypadek rodziny, w której katoliccy rodzice z wielkim poświęceniem wychowywali siedmioro dzieci. Po ludzku patrząc dali z siebie wszystko, a jednak to nie wystarczyło. Dzieci wchodząc w lata dwudzieste swojego życia po kolei porzucały wiarę dzieciństwa.

Popularny jest pogląd, że odejścia od wiary (formalne) czy praktyczne (zanurzenie się w grzechu) osób pochodzących z rodzin katolickich, wynika z jakiegoś błędu wychowawczego, być może ukrytej hipokryzji w zachowaniach rodziców, rygoryzmu itp. Jednak w dzisiejszych czasach proste zrzucanie winy na matkę czy ojca, gdy dzieci spędzają mnóstwo czasu poza domem, i gdy media chcąc niechcąc przejmują rolę wychowawczą, niekoniecznie musi być uprawnione.

sobota, 6 marca 2010

Edukacja domowa a polityczna poprawność

W dyskusjach na temat edukacji domowej często pada argument, jakoby dzieci  źle uspołeczniały się pobierając naukę w domu.  Jednak używając sformułowania "uspołecznienie"  uczestnicy sporu mówią o dwóch róznych rzeczach.

Sprawa zasadnicza:  mitem jest, jakoby  dzieci uczące się w domu nie podlegały socjalizacji. Wszak spotykają się z kolegami z podwórka, znajomymi, chodzą na treningi do klubów itp. Rzecz jest w czym innym. Nie łudźmy się. Współczesne reżimy demoliberalne mało obchodzi  rozwój emocjonalny naszych dzieci, bądź to, czy potrafią nawiązywać kontakty z rówieśnikami. 

poniedziałek, 1 marca 2010

Agresja w mediach a wady moralne

Agresja (łacińskie agression -„napad”) interpretowana jest na ogół w negatywnym kontekście i utożsamiana z każdym przejawem manifestacji siły fizycznej czy słownej. Co prawda miłość bliźniego wymaga ustępstw, wybaczania i unikania przemocy, jednak w życiu są sytuacje wymagające użycia siły („agresji”) ze względu na elementarną sprawiedliwość czy konieczność samoobrony.  

Najlapidarniej tę myśl oddaje św. Grzegorz: „Niech będzie miłość, ale nie rozmiękczająca; niech będzie rygor, ale nie doprowadzający do rozpaczy; niech będzie gorliwość, ale nie nad miarę sroga; niech będzie dobrotliwość, ale nie taka, która przebacza więcej, niż należy".