poniedziałek, 30 listopada 2009

Naturalizm pedagogiczny

„Nie pozwólcie mu [uczniowi – dop. D.Z.] nawet domyślać się, że macie jakąkolwiek nad nim władzę” [1] – radził nauczycielom Jan Jakub Rousseau. Wynikało to z przekonania, jakoby dziecko rodziło się z natury dobre, a jego psucie dokonywało się przez dorosłych, narzucających mu szkodliwe wzorce kulturowe.

Wrodzona dobroć sprawia, że malec ma już na starcie niejako wyższy status moralny, niż „zdeprawowani” przez chrześcijańską kulturę rodzice i nauczyciele. O ile w przeszłości wychowanie sprowadzało się do podporządkowania popędów rozumowi, to teraz mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem - nie krępowania naturalnych popędów. Takie podejście wcześniej czy później musi zaowocować prymitywnym hedonizmem moralnym. Poglądy takie bądź zbliżone nazywano naturalizmem pedagogicznym. (Krytyczną analizę poglądów bliskich lub tożsamych z naturalizmem przedstawia dr Barbara Kiereś w doskonałej pracy: "O personalizm w pedagogice. Studia i szkice z teorii wychowania", Lublin 2009. )

czwartek, 26 listopada 2009

O litości i miłosierdziu

Litość – (łać. misericordia – litość, miłosierdzie, współczujące serce) specyficzny rodzaj smutku, pojawiający się pod wpływem cierpienia, spotkającego innych ludzi. Przejawem moralnej dysfunkcji jest brak litości, polegający na braku reakcji na cierpienia innych, a nawet - w skrajnych przypadkach - sprawianie bólu i swoiste rozkoszowanie się tym faktem.

Innym przejawem wadliwego podejścia do nieszczęść bliźnich jest eliminowanie ich z pola widzenia, kierowane niekiedy wzniosłymi pobudkami, które wiążą się z łamaniem podstawowych zasad moralnych (fałszywa litość). Jednak pod wpływem pracy wychowawczej omawiana cecha powinna przeobrazić się w cnotę miłosierdzia.

poniedziałek, 23 listopada 2009

Edukacja finansowa a wychowanie moralne

Edukacja finansowa nabiera we współczesnym świecie szczególnego znaczenia. Media i świat stawiają akcent na „mieć”, a nie „być”. Mało kogo dzisiaj wzruszają sentencje w rodzaju: „pieniądze szczęścia nie dają”. Ciągła pogoń za „kasą”, „sieczką” czy „szmalem”, to dla większości optymalny stan ducha.

Z drugiej strony chęć zdobycia niezależności materialnej, niekoniecznie musi wynikać z nieopanowanej chciwości. Bardzo często jest ona rezultatem dojrzałego patrzenia na rzeczywistość, w perspektywie założenia przyszłej rodziny i obowiązków związanych z jej utrzymaniem.

piątek, 20 listopada 2009

Gdzie uczyć się matematyki w Internecie?

Wprowadzenie egzaminu dojrzałości z matematyki sprawiło, że powstał większy "popyt" na pomoce dydaktyczne dotyczące tego przedmiotu. W odpowiedzi na ten popyt w Internecie pojawiły się propozycję ułatwiające nauczanie czy może bardziej utrwalanie wiedzy ze wspomnianego przedmiotu.

Choć osobiście nie jestem zwolennikiem matury z matematyki, to przyjmując do wiadomości wprowadzone zmiany, równocześnie podsuwam Czytelnikom linki do ciekawych stron, ułatwiających przyswajanie tego przedmiotu.

Moją uwagę zwrócił w ostatnich dniach pomysł wideo-korepetycji za pomocą kanału Youtube. Projekt polega na omawianiu zadań z matematyki w trakcie krótkich filmów.

środa, 18 listopada 2009

Wychowuj, nie słuchaj propagandy!




Kampanie nawoływujące do zaniechania wychowania najmłodszych kłują w oczy wciąż nowymi billbordami. Rodzice atakowani są hasłami, z których wynika, że nie kochają swoich dzieci, gdy reagują na złe zachowanie dając im klapsa czy podnosząc głos.

wtorek, 17 listopada 2009

Pismo obrazkowe rozwiąże problem dysleksji

Przy okazji wczorajszego wpisu o francuskich studentach, mających problemy z ortografią, jeden z komentatorów zwrócił mi uwagę na istnienie współczesnego języka obrazkowego. Język nazywa się ZLANGO i został wymyślony przez izraelskich naukowców. Obecnie wykorzystywany jest nawet w jednej z polskich sieci komórkowych do przesyłania wiadomości.

Oto jeszcze kilka innych informacji na temat nowego języka:
Choć Zlango obejmuje niewiele ponad 200 słów, język staje się coraz bardziej popularny nie tylko w cyberprzestrzeni; przetłumaczono już na niego pierwsze książki. Największą jego zaletą jest intuicyjne odczytywanie znaczenia poszczególnych piktogramów. Przykładowo, przymiotnik "brzydki" to wizerunek kaczątka, a "piękny" - dorodnego łabędzia. Obrazek mózgu oznacza "mądry", przekreślony mózg -"głupi".

poniedziałek, 16 listopada 2009

Studenci analfabeci?

Na Uniwersytecie w Angers (Francja) przeprowadzono badania, z których jednoznacznie wynika, że co czwarty student tej uczelni nie opanował podstawowych zasad ortografii i gramatyki. W celu nadrobienia zaległości uczelnia przygotowała dla swoich studentów specjalne kursy wyrównawcze. Z wypowiedzi rzecznika uczelni wynika, że po prostu będą powtarzać ze studentami program ze szkoły podstawowej, czyli pogadanki o rzeczownikach, imiesłowach, interpunkcji itd.

Alain Bentolila, profesor i językoznawca, zwraca uwagę, że nie jest to problem tylko uczelni w Angers, ale wręcz wszystkich uniwersytetów francuskich. Kłopoty z pisaniem, jak również odpowiednim wyrażaniem się, ma zdecydowana większość studentów, którym oprócz zasad ortografii brak również odpowiedniego zasobu słownictwa. Wspomniany profesor twierdzi, że studenci nie są w stanie powtórzyć, to o czym była mowa na zajęciach w ostatnich 10 minutach.

sobota, 7 listopada 2009

Cnota, tresura i mit uświadomienia

W perspektywie klasycznej sprawność moralną (arete, cnotę) definiowano, jako pewną doskonałość („skondensowane doświadczenie”), dające możliwość “bez wahań i długich poszukiwań dojść do powzięcia danego postanowienia i podjęcia skutecznego działania” [por. O. J. Woroniecki, Nawyk czy sprawność, Centralne zagadnienia pedagogiki katolickiej, Wilno 1939]. W istocie jest ona dyspozycją (przysposobieniem) danej osoby do dobrego działania w stosunku do swojej natury lub jakiegoś celu zewnętrznego.

Przy czym - to ważne - jakościowo różni się ona od nawyku. „Nawyk zawiera bowiem w sobie pojęcie czegoś, co działa automatycznie - pisze o. Jacek Woroniecki - bez każdorazowego udziału naszej świadomości, a więc niezależnie od naszej woli” [tamże]. Sprawność (cnota) zaś “oznacza wzmożenie zdolności świadomego spełniania jakiejś czynności, dokonywania jej lepiej, szybciej, bez wahań i namysłu, ale nie bez zastanowienia i udziału wyższych funkcji psychicznych - rozumu i woli” [tamże]. Umożliwia zatem swobodniejsze przezwyciężanie słabości, wykluczając przy tym automatyzm, ograniczający wolną wolę.

środa, 4 listopada 2009

UNESCO a ideologizacja oświaty

W 1641 roku Jan Amos Komeński wraz z posłem angielskim Samuelem Hartlibem planowali reformy edukacyjne, obejmujące cały ówczesny świat. Celem tych reform, zgodnie z koncepcjami Komeńskiego, miało być doprowadzenie wszystkich ludzi do tajemniczej pansophi (wszechmądrości). Tamte plany z różnych powodów nie powiodły się, ale w świecie współczesnym wciąż istnieją osoby czy instytucje, usiłujące wpływać na nauczanie młodzieży w skali globalnej.

Prawo do kontroli edukacji uzurpują sobie głównie instytucje o zasięgu światowym, jak na przykład UNESCO. Jednym z bardziej widocznych przejawów działania tej organizacji jest opracowywanie specjalnych raportów oświatowych, w których autorzy autorytatywnie wskazują, w jakich kierunkach powinno rozwijać się szkolnictwo światowe. .

poniedziałek, 2 listopada 2009

Jak usypiać dziecko?

Najbardziej powszechny błąd rodziców związany z usypianiem dzieci polega na pozwalaniu im na oglądanie filmów lub korzystaniu z gier komputerowych tuż przed zaśnięciem. Zbyt duża ilość obrazów rozpala wyobraźnię, budzi emocje (niekiedy lęku czy strachu) i tym samym uniemożliwia spokojny sen.

Na stronie internetowej francuskiego czasopisma Famille Chretienne znajdujemy ciekawe uwagi na temat problematyki usypiania dziecka, z którym, w większym lub mniejszym stopniu, muszą borykać się wszyscy rodzice (artykuł jest nawiązaniem do książki na ten temat, która ukazała się na rynku francuskim).

Autor radzi, aby zamiast filmów i gier przed snem poczytać dziecku jakieś wyciszające, spokojne historie, mogą to być opowieści biblijne czy krótkie lekcje katechizmu. Katolickie dziecko powinno pomodlić się do Anioła Stróża. Modlitwa ta daje dziecku spokój i ufność, że wszystko będzie dobrze, wyciszając lęki i obawy związane z nadchodzącą nocą.

Niemniej, jeżeli dziecko boi się ciemności (a jest to częste poniżej 8 roku życia), wówczas należy zostawić w pokoju przygaszone światło. Niekiedy lęk przed nocą i ciemnością wynika z obawy przed złodziejem, smokiem, wampirami.... W takich przypadkach trzeba dziecko przekonać, że nic mu nie grozi. Domu przed złodziejem pilnuje pies, smoki nie istnieją itp.

Nie bez znaczenia jest okazanie dziecku czułości: uścisk czy pożegnalny pocałunek rodzica jest jak najbardziej wskazany. Francuski magazyn nie odwołuje się tylko do środków wpływających na sferę psychiczną. Autor artykułu zwraca uwagę, iż nie bez znaczenia są również środki wpływające na sferę biologiczną funkcjonowania dziecka. Dlatego pomocne w usypianiu malucha mogą być również kojące zapachy. W tym celu proponuje włożyć saszetkę suszonej lawendy, jaśminu czy pomarańczy pod poduszkę.

No i...przyjemnych snów.