środa, 17 listopada 2010

Trzy warunki formowania cnoty

Cnota to dyspozycja moralna do dobrego działania. Dzisiaj o cnotach mówi się raczej z ironicznym uśmieszkiem. Ale starożytna i chrześcijańska paideia właściwie opierała się na nich.

W jaki sposób formować cnotę? Zagadnienie jest bardzo obszerne. Na tym blogu można znaleźć artykuły, które pomogają poszerzyć wiedzę na ten temat. W tym wpisie skoncentruję się tylko na trzech, moim zdaniem podstawowych warunkach formowania sprawności moralnej.

czwartek, 11 listopada 2010

Przepis na męstwo

Męstwo jest klasyczną cnotą zawiasową (cardo – zawias), na której zawieszona jest nasza postawa moralna. To właśnie w niej najpełniej ujawniał się ideał rycerski. Powstrzymuje ona napór lęku, trwając przy dobru i prawdzie, nawet pomimo zagrożenia utraty życia (św. Tomasz z Akwinu).

Całość artykułu ukaże się w najnowszym numerze kwartalnika "Cywilizacja"(link do ostatniego nr kwartalnika). Poniżej fragment przygotowany na użytek bloga.

Męstwo a męczeństwo

Męstwo w odróżnieniu od męczeństwa jest jedynie dyspozycją moralną do dokonania określonych czynów i nie musi skutkować utratą życia. Trudno bagatelizować wagę na przykład systematycznego wspierania osób biednych lub chorych, czy zaangażowaną pracę na rzecz ojczyzny. Jednak mimo wszystko nie sposób porównywać tych czynów, z czynem człowieka, oddającego swoje życie za innych. Akt poświęcenia ziemskiej egzystencji jest czynem heroicznym, czynem doskonałej miłości.

niedziela, 7 listopada 2010

Konektywizm, czyli człowiek z doczepionym mózgiem

Rozwój technologii cyfrowych oraz popularność Internetu sprzyjają pojawieniu się ideologii pedagogicznych, których celem jest “dostosowanie edukacji do ducha czasów”. Przykładem takiej nowej ideologii jest konektywizm.

Nie wdając się w szczegóły można powiedzieć, że konektywiści uważają, iż ogrom współczesnej wiedzy jest nie do ogarnięcia i dlatego nauczanie powinno sprowadzać się do nabycia umiejętności sprawnego odnajdywania informacji w sieci. Już nie chodzi o to: “co?” czy “jak” wiedzieć, ale -  “gdzie?” tej wiedzy szukać. Słowem – wyszukiwarki internetowe w nowym świecie mają pełnić rolę doczepionych, przenośnych mózgów.

środa, 3 listopada 2010

Reformowania oświaty ciąg dalszy

Wpis gościnny: Anna M. Zalewska

Z reguły co kilka lat przeprowadzana jest w Polsce nowa reforma oświatowa. Po objęciu rządów przez Platformę Obywatelską ta niepisana zasada została złamana. Teraz ważne zmiany w edukacji przeprowadzane są właściwie… co kilka miesięcy.

Mieliśmy już spektakularne wysłanie sześciolatków do szkoły, reformę programową, rewolucję w lekturach, plany reorganizacji kształcenia zawodowego i specjalnego, a teraz przyszedł czas na kolejne „ulepszanie” struktury szkolnictwa.

poniedziałek, 1 listopada 2010

Dzieci nieposłuszne i kłótliwe

Głównym przejawem pychy jest bunt, czyli nieposłuszeństwo. Bez posłuszeństwa niemożliwe jest właściwe prowadzenie dziecka. O ile “usprawnia ono wolę człowieka w spełnianiu woli cudzej” (św. Tomasz z Akwinu), to nieposłuszeństwo buntuje się w spełnianiu poleceń przełożonych.

Warto podkreślić, iż omawiana cnota ma głębokie uzasadnienie społeczno-moralne. Akwinata pisał o niej tak: “W wyniku samego porządku naturalnego, ustanowionego przez Boga w przyrodzie byty mniej doskonałe z konieczności poddają się oddziaływaniu bytów doskonalszych. Podobnie w świecie ludzkim na podstawie prawa naturalnego i Bożego podwładni winni okazywać posłuszeństwo przełożonym”.

czwartek, 28 października 2010

Jak wychowywać, by nie wychować narkomana?

Specjaliści zwracają uwagę na konieczność dobrych relacji w rodzinie i właściwą więź emocjonalna na linii rodzice-dzieci. Jednak to nie wszystko. Można mieć dobre relacje z dziećmi, ale gdy nie ukształtujemy w nich określonych sprawności, wówczas w godzinie próby nie poradzą sobie z pokusą.

W tym artykule chciałbym spojrzeć na to ważkie współczesne zagadnienie z perspektywy pedagogii klasycznej. Przywołajmy zatem jeszcze raz tytułowy problem, ale w nieco uszczegółowionej formie: jakie sprawności moralne są niezbędne, aby dorastające dziecko odrzuciło pokusę narkomanii?

Melancholia narkomana

Gdy młody człowiek traci sens życia, odwraca się od Pana Boga, popada w stan, który dawniej nazywano acedią. (zniechęceniem). (Dzisiaj raczej używa się określeń typu melancholia i spleen.) “Rozczarowanie życiem” tworzy pokusę ucieczki od rzeczywistości również przy pomocy narkotyków.

poniedziałek, 25 października 2010

Co czytać dzieciom?

Padło już sporo propozycji do naszego kanonu lektur. Stosunkowo najmniej jest pomysłów na  książki dla  najmłodszych (3-6 lat). Wiemy już, że w tym wieku należy czytać dzieciom opowieści o charakterze religijnym. Jakie jeszcze inne lektury warto tu wykorzystać?   

Od razu trzeba podkreślić, że regularne czytanie wpływa bardzo pozytywnie na rozwój intelektualny dziecka (z pewnym zastrzeżeniem - kliknij tutaj ). Naprawdę warto pół godziny dziennie poświęcić na tę czynność, zamiast wyręczać się "nianią" komputerową czy telewizyjną. Efekty zauważymy bardzo szybko.

Dla zapracowanych jest rozwiązanie pośrednie. W ostateczności można wspomagać się od czasu do czasu nagraniami audio. Wiele księgarń internetowych proponuje bajki dla najmłodszych (podaję linka do dwóch: Edukacyjna.pl i Nexto.pl).

poniedziałek, 18 października 2010

Stwórzmy kanon lektur

W Stanach Zjednoczonych wymyślono program Great Books. Najkrócej pisząc, chodzi o pewien kanon lektur, który jest czytany i analizowany przez młodzież,  i  który ma dawać podstawy solidnego, klasycznego wykształcenia. Za jednego z pomysłodawców programu uznaje się prof. M. Adlera .

Wspomniany program powstał w odpowiedzi na sytuację w amerykańskich szkołach, wytworzoną w wyniku  dominacji pedagogiki J. Deweya. Sama idea wydaje się trafiona. Rodzice nie mają dzisiaj wyboru - muszą uczyć dzieci samemu, niezależnie od państwowego systemu oświatowego. Jednak, aby to robić,  potrzebny jest... odpowiedni zestaw lektur.

W tym kontekście chciałbym zaproponować Czytelnikom "Edukacji klasycznej w XXI wieku" opracowanie naszego "Great Books". Słowem - proszę w komentarzach o propozycje w postaci tytułów   książek, które mogłyby wejść do naszego kanonu lektur.

środa, 13 października 2010

Wagary i “fobia szkolna” – przyczyny, zapobieganie

Wagary są głównie przejawem lenistwa i niechęci do nauki. Choć w pewnych przypadkach ich przyczyną może być lęk przed szkołą powstały na tle nerwicowym.

„Fobia szkolna” bywa uznawana za modernistyczny wynalazek, usprawiedliwiający zwykłe lenistwo. W wielu przypadkach niestety tak właśnie jest. Niemniej zjawisko to znane jest od wieków. Ludzie od zawsze, ze strachu przed czymś (czy kimś), miewali pewne objawy o charakterze somatycznym (np. dolegliwości żołądkowe). Nie można zatem wykluczyć tego biorąc pod uwagę kontekst szkolny.

Problem polega z jednej strony na patetycznym nazewnictwie, z drugiej - na tendencji mylenia lenistwa z “fobią”. W większości przypadków (a jest to moje prywatne rozeznanie na podstawie doświadczenia zawodowego), przyczyną wagarów jest właśnie lenistwo czy ogólna niechęć do nauki, mająca różne przyczyny. Konflikty z nauczycielami oraz z kolegami, które zazwyczaj stanowią tło lęków szkolnych, w niewielkim procencie są przyczyną szkolnych ucieczek.

Przeciwdziałanie wagarom powinno być ściśle powiązane ze zwalczaniem określonych wad i formowaniem odpowiadających im cnót.

piątek, 8 października 2010

Darmowy kurs o zasadach dobrego wychowania

Stali Czytelnicy tego bloga przyzwyczajeni są do cyklicznych tekstów na temat edukacji klasycznej. Teraz  dla chętnych proponuję również darmowy kurs e-mailowy zatytułowany: "Dziewięć zasad dobrego (i skutecznego wychowania)".

Na kurs składają się  niepublikowane artykuły, dostępne wyłącznie dla subskrybentów BIULETYNU KLASYCZNEGO. Pomyślany on jest tak, aby w krótkim czasie, nie przytłaczając Czytelnika ogromem materiałów, przekazać syntezę wiedzy o wychowaniu - swoisty dekalog wychowawcy i rodzica.

Dzięki tej wiedzy Prenumeratorzy otrzymają wskazówki, które pozwolą uniknąć im podstawowych błędów, popełnianych zwykle w trakcie wychowywania dzieci.

środa, 6 października 2010

Jak panować nad klasą? - szkolenie dla nauczycieli

Szkolenie zatytułowane: "Jak panować nad klasą szkolną?" kieruję do tych nauczycieli, którzy będąc dobrymi specjalistami  w ramach swoich przedmiotów, nie potrafią  jednak sprawować efektywnej kontroli nad uczniami w trakcie lekcji.

Sytuacja jest patowa. Z jednej strony nieszczęsne "prawa ucznia" gwarantujące rozrabiakom (praktycznie) bezkarność, z drugiej - dyrektorskie oczekiwania na efekty. Nauczyciel przypomina często żołnierza wysłanego bez broni na front. Bo co zrobić, gdy "delikwent" rozrabia na lekcji i równocześnie nie obawia się ani obniżenia oceny zachowania, ani jedynek, ani rodzicielskiego upominania czy nawet groźby usunięcia ze szkoły (często zresztą czysto hipotetycznej).

poniedziałek, 4 października 2010

„Paideia” W. Jaegera – dzieło ponadczasowe

Twierdzę z całym przekonaniem, że każdy kto wypowiada się na temat pedagogiki nie znając „Paidei” Wernera Jaegera, tak naprawdę nie wie o czym mówi. Twierdzę ponadto, że każdy wychowawca, pracując bezpośrednio z dziećmi, który nie ma wiedzy na temat zagadnień poruszanych w „Paidei” - mówiąc delikatnie - nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału.

Oczywiście wielu teoretyków czy praktyków wychowania zetknęło się z tematyką omawianej książki z drugiej ręki. Wynika to z faktu, że grecka paideia jest elementem składowym całej zachodniej kultury. Dzięki temu przenika do nas poprzez obyczaj, tradycję, a także - pomimo naporu tzw. nowoczesnej edukacji - wciąż obecna jest w piśmiennictwie czy w prawodawstwie oświatowym.

piątek, 1 października 2010

Nauczyciel przyszłości cz.II

Kontynuacja wpisu z 29.09.2010 r. Nauczyciel przyszłości cz. I

Pomimo nowoczesnej retoryki model preferowany przez zwolenników radykalnej technoedukacji bliski jest koncepcjom modernizatorów szkolnictwa w rodzaju Johna Dewey'a. Marc Prensky świadomie czy nie nawiązuje do jego koncepcji i ignoruje klasyczny ideał kształcenia.

Dominujące nurty zwolenników technologii edukacyjnych poprzestają w zasadzie na celu, jakim jest zdobycie tzw. “mądrości cyfrowej”. Nie odnosi się ona bynajmniej do poznania jak w modelu klasycznym pierwszych zasad, ale polega na gromadzeniu jak największej liczby informacji rozsianych w sieci i uwzględnieniu ich przy podejmowaniu decyzji.

środa, 29 września 2010

Nauczyciel przyszłości cz.I


Jaki będzie nauczyciel przyszłości? Czy w obecnych warunkach możliwy jest powrót do koncepcji Mistrza? Czy w najbliższym czasie możemy oczekiwać większej popularyzacji koncepcji nauczyciela, jako Przyjaciela, Fachowca, czy może w grę wchodzi jeszcze inny wariant?

“Fachowiec”

Fachowiec to nauczyciel wyposażony w dużą wiedzę merytoryczną w ramach swego przedmiotu, który w nowych warunkach potrafi wykorzystywać w nauczaniu technologie cyfrowe. Warto podkreślić, iż przewyższa on uczniów nie tylko pod względem merytorycznym, ale również góruje nad nimi znajomością języka cyfrowego. W rozumieniu Prensk'ego to dobrze wyszkolony “cyfrowy imigrant” o dużej wiedzy specjalistycznej. Ciągle doszkalający się i pomnażający swoją wiedzę właśnie dzięki technologiom. W relacjach z uczniem może cechować go rozumny dystans i wtedy zbliża się do dawnego Mistrza lub tzw. postawa partnerska i wtedy bliżej mu do nauczyciela-przyjaciela.

poniedziałek, 27 września 2010

Jak wychowywać? Wywiad dla czeskiego "Te Deum"

W ramach dzisiejszego wpisu wrzucam wywiad jaki udzieliłem tradycjonalistycznemu, czeskiemu pismu "Te Deum" nr 3/2010".

Redakcja "Te Deum": Czytelnicy "Te Deum" znają pana z artykułów przetłumaczonych przez nas i opublikowanych w naszym czasopiśmie. W większości dotyczyły one spraw związanych z wychowaniem lub edukacją i  podkreślały doniosłość cnót i ich wychowania. Dlaczego kształtowanie cnót jest takie ważne?

Dariusz Zalewski: Bez formowania cnót nie ma mowy o wychowaniu. Dzięki nim natura brana jest w ryzy i człowiek staje się odpowiednio udysponowany do życia. Usprawniają rozum praktyczny (roztropność), wolę (sprawiedliwość) oraz popędy: do przyjemności (umiarkowanie) oraz zdobywczy (męstwo). Ktoś pięknie zauważył, że cnota jest owocem czasu i i wielu powtórzeń. Po jej uformowaniu człowiek staje się naprawdę wolny. Warto to podkreślić: bez cnót nie ma prawdziwej wolności, gdyż to, co w powszechnym obiegu nazywa się wolnością jest tak naprawdę poddaniem się pod władzę własnych popędów (samowolą).

piątek, 24 września 2010

Zbłąkane pokolenie

Agresywni, nieodpowiedzialni, zagubieni. Znakomicie funkcjonują w wirtualnym świecie, gorzej radzą sobie z rzeczywistymi problemami. Więzi z rodziną zastępują im kontakty rówieśnicze. Jaka jest kondycja moralna młodego pokolenia?

Na początku września media obiegła informacja o gimnazjalistce z Krakowa, która w trakcie przerwy międzylekcyjnej raniła koleżankę nożem. To kolejne tego typu zdarzenie, które zelektryzowało opinię publiczną. Skala nieuzasadnionej agresji w szkołach musi budzić niepokój. Wprawdzie już starożytni narzekali na "współczesną młodzież", a dziś młodym również zarzuca się agresję, brak odpowiedzialności i rozchwianie moralne, ale obecnie mamy do czynienia z nową jakością, której nie należy lekceważyć. Jest ona efektem wielu czynników: rozwoju nowych technologii (wzrost wpływu mediów na wychowanie), preferowania przez państwo błędnych systemów pedagogicznych, które skutecznie rozkładają pracę dydaktyczną i wychowawczą, wreszcie zmian społeczno-ekonomicznych wpływających na rozluźnienie więzi między rodzicami i dziećmi.

środa, 22 września 2010

Metoda scholastyczna

Scholastyczna metoda nauczania uczyła precyzyjnego i logicznego myślenia. Odejście od niej zaowocowało pojawieniem się różnych edukacyjnych sekciarzy, którzy pod pretekstem podniesienia poziomu nauczania doprowadzili do jego obniżenia.

W metodzie scholastycznej podstawą było dzieło, które komentował wykładowca. Wykład (lectio) składał się z dwóch głównych części: divisio i expositio. Mistrz przytaczał fragment utworu, a następnie w ramach części zwanej divisio objaśniał i systematyzował jego treść. Expositio, czyli wykładu tekstu, był zasadniczą częścią wykładu. Wykładowca starał się wydobyć z tekstu jego najgłębszą treść.

poniedziałek, 20 września 2010

Szkoła, demokratyzacja nauki i Platon

Mechanizm pojawienia się szkoły związany jest z demokratyzacją nauki i odrzuceniem tezy, iż wiedza ma charakter wrodzony. Radykalne stanowisko w tej kwestii prowadzi bowiem do uznania predestynacji, która jest ideą heretycką.

Jak zauważa wybitny znawca greckiej paidei Werner Jaeger, wielu uczniów Platona pielęgnowało przekonanie, że “arete” (cnota) dostępna jest jedynie dla tych, którzy niejako noszą ją w sobie, wraz z krwią odziedziczoną po boskich przodkach.

Poeta Pindar wręcz drwił “z tych co się nauczyli”: 
Przyrodzona tylko chwała waży naprawdę./A kto ma jeno to, co się nauczył/Ten jak cień to w tę, to w tamtą/stronę się chwieje. (za: W. Jaeger, "Paideia", tłum. M.Plezia, H. Bednarek)

środa, 15 września 2010

Dzieci i czytelnictwo

Problem spadku czytelnictwa z pewnością ma wpływ na ogólną edukację młodego pokolenia. Czytelnictwo sprzyja rozwojowi młodzieży. Jednak jest i druga strona medalu. Bywa, że czytanie książek... szkodzi.

Weźmy chociażby "Mein Kampf" Hitlera. Nie ulega wątpliwości, iż jest to książka szkodliwa. Analogicznie wzrost czytelnictwa literatury kryptomagicznej czy pornograficznej nie może być popierany przez odpowiedzialnych rodziców. Selekcja jest koniecznością. Liberałowie jednak pod pozorem wolności forsują ideę czytelnictwa totalnego, przemycając w niej różnych Harrych Potterów itp.

wtorek, 14 września 2010

Czy "wodolejstwo" czasami się przydaje?

Już wkrótce intelektualiści i erudyci będą zmuszeni podporządkować się sposobowi funkcjonowania cyfrowego, wyobcowanego pokolenia. Pokolenie to operuje skrótem, lubi szybkie “cięcie obrazu”, enigmatyczność, SMS itd. Tempo życia sprawia, że nie ma czasu na opisy i erudycyjną rozwlekłość.

W związku z powyższym pojawiają się postulaty, aby zmienić sposób nauczania młodych. Pewien doktor zafascynowany “filozofią skrótowości” przekonuje, że SMS-izm nawiązuje do... poezji, aforystyki i japońskiego haiku. Do tej pory wydawało się, że jeżeli już do czegoś nawiązuje, to raczej do... dziecięcego gaworzenia, z tą tylko różnicą, że uprawianego w formie pisanej. Wedle tego doktora młodzież nie musi też czytać lektur wystarczą jej bryki, filmy itp.

poniedziałek, 13 września 2010

Źródła pedagogii klasycznej

W świecie zachodnim już od czasów starożytnych ukształtował się pewien wiodący ideał kształcenia. Na cel bierze on opanowanie natury ludzkiej, poprzez “uprawę” umysłu, woli i popędów. Owo opanowanie jest niezbędne by nabyć w procesie edukacji pewną podstawową kulturę właściwą każdemu człowiekowi.

Naturę uprawia się na podstawie określonych matryc (wzorców). W starożytnej Grecji wzorcem był człowiek moralnie piękny (kalos kai agatos - piękny i dobry). Człowiek ten jest formowany (morphosis) na podstawie ideałów zawartych w poezji i filozofii greckiej. Dla katolików zaś ideałem do którego mają się upodobnić jest Jezus Chrystus (imitatio Christi), który "wyłania" się z Pisma Świętego i Tradycji (por. Werner Jaeger, "Wczesne chrześcijaństwo i grecka paideia", przekł. K. Bielawski, Bydgoszcz 2002, s. 98-103).

piątek, 10 września 2010

Jak dzisiaj wykorzystać starożytną metodę nauczania?

Przed przeczytaniem dzisiejszego wpisu niezbędne jest zapoznanie się z wcześniejszym artykułem dotyczącym analizy tekstu literackiego w starożytności.

Z całą pewnością nie da się literalnie przenieść starogreckiej metodyki do czasów współczesnych. Choć pewnych kontynuacji możemy dopatrzeć się dzisiaj na lekcjach języka polskiego (nawet pomimo dominującego dydaktycznego modernizmu). Jak zatem w praktyce wykorzystać dorobek starożytnych w edukacji własnych dzieci?

Pierwsza sprawa. Tak jak Grecy mieli swojego Homera, a Rzymianie – Wergiliusza czy Horacego, tak i współcześnie potrzebne jest określenie podstawowych ksiąg, dzięki którym dzieci mogłyby zdobywać kulturę ogólną. Przy czym od razu musimy dopowiedzieć: to, co proponuje ministerstwo edukacji, jako tzw. kanon lektur, nie może być przez odpowiedzialnego rodzica traktowane poważnie. Powiedzmy sobie szczerze - jest potrzebna dodatkowa praca z dzieckiem w domu. Mam tu na myśli rodziców, którzy chcą kształcić dzieci w duchu szeroko pojętej klasycznej, kultury zachodniej. Pozostałym pewnie wystarczy “kanon” pani minister K. Hall.

czwartek, 9 września 2010

Stałość, zmienność i eTutor

Tytuł tego bloga brzmi: "Edukacja klasyczna w XXI wieku". Ten „XXI wiek” jest dodany nieprzypadkowo. Istnieje potrzeba dostosowania tego co nazywam umownie edukacją klasyczną do standardów i wymogów współczesnych czasów. Trzeba oddzielić w pedagogice to, co jest stałym dorobkiem ludzkości, od tego co zmienne, związane z daną epoką.

Punktem wyjścia jest koncepcja człowieka. Z niej wypływają priorytety w edukacji. Na przykład, pewne mechanizmy formowania charakteru czy ogólnie nauczania, w odniesieniu do klasycznej koncepcji osoby, są niezmienne. Kształtując charakter trzeba odeprzeć pokusę czy przełamać opór woli; nauczając zaś - wykształcić pamięć, wdrożyć do logicznego myślenia itd.

środa, 8 września 2010

Msza trydencka a wychowanie

W 2007 roku Ojciec Święty Benedykt XVI zezwolił na odprawianie Mszy trydenckiej wszystkim kapłanom. Od tego czasu wierni mogą brać w niej udział, kształtując swoje dzieci w klimacie – jeśli można się tak wyrazić - klasycznej kultury katolickiej

Msza Święta trydencka powinna stanowić centrum edukacji naszego dziecka. Najważniejszy jest tu oczywiście aspekt duchowy i otwarcie na łaskę Bożą. Ale obok aspektu nadprzyrodzonego wspomniana liturgia wpływa również na formowanie najmłodszych w wymiarze doczesnym.

wtorek, 7 września 2010

Wychowanie w epoce cyfrowej

Francuski socjolog Roger Caillois dokonał klasyfikacji gier i zabaw, wymieniając ­zabawy charakteryzujące się naśladownictwem (na przykład, dziecięce zabawy w sklep, strażaków itp.), zabawy, w których dominuje czynnik losowy (jak loterie czy kości), współzawodnictwo (gry sportowe) oraz zabawy oparte na… oszołomieniu.

Chociaż autorowi chodziło w tym przypadku o zabawy w rodzaju wirowania na ­karuzeli czy skakania na trapezie, to wydaje się, że do czynienia ze ­specyficznym rodzajem oszołomienia mamy również w przypadku gier komputerowych czy ­ogólnie obcowania z internetem.

poniedziałek, 6 września 2010

Sprawdzona metoda nauczania

W starożytnej Grecji (a później w Rzymie) wypracowano metodę nauczania, która kładła nacisk na ogólne wykształcenie literackie. Stosowano ją na poziomie szkoły średniej, tzn. po etapie podstawowym, gdy już dziecko nauczyło się czytać i pisać.

Metoda opierała się głównie na szczegółowej analizie utworu literackiego. Chodziło zazwyczaj o wielkie księgi tamtego okresu (w Grecji głównie dzieła Homera). Składała się ona z czterech części: dorthosis (krytyka tekstu), anagnosis (odczytanie), eksegesis (wyjaśnienie), krisis (osąd)

piątek, 3 września 2010

Samowychowanie rodziców, jako element wychowania dzieci

Skuteczne oddziaływanie pedagogiczne wiąże się z posiadaniem autorytetu. Już Arystoteles zauważył, iż uczący się powinien ufać uczącemu. Jeszcze większe znaczenie ma to w przypadku wychowania, gdzie bez właściwych postaw i wzorów moralnych trudno oczekiwać pozytywnych efektów.

Punktem wyjścia będzie to, czy sami mamy charakter i potrafimy nad sobą zapanować. Młodzież zwraca uwagę na rzeczy drobne i na zgodność tego co mówimy z czynami. Jeśli chcemy formować moralnie naszych synów czy córki, a palimy papierosy, nadużywamy alkoholu, nie panujemy nad nerwami, wówczas przestajemy być wiarygodni i trudno nam będzie zmusić ich do doskonalenia charakteru.

środa, 1 września 2010

Prosty sposób na młodzieńczy bunt

Relacje w szkole z zasady oparte są na podległości: uczeń winien posłuszeństwo nauczycielowi, w przeciwnym razie proces nauczania-wychowania zostaje zachwiany. Sukces pedagogiczny uzależniony jest od szybkiego rozpoznania najdrobniejszych przejawów nieposłuszeństwa i jak najwcześniejszej reakcji nań.

Co ciekawe, współczesna komunikacja niewerbalna niejako nawiązuje do spostrzeżeń dawnych myślicieli, ucząc rozpoznawania znaczenia gestów. Wpisuje się to w tradycję o której wspominał już np. św. Ambroży, pisząc, że „stan umysłu rozpoznaje się ze stanu ciała” oraz że „dusza przemawia ruchami ciała” (za św. Tomasz z Akwinu).

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Co decyduje o skutecznym formowaniu charakteru?

Cnoty, czyli sprawności moralne, mają decydujący wpływ na ukształtowanie dobrego charakteru. Ich formowanie uzależnione jest od wielu rożnych czynników. Wśród nich można jednak wyróżnić trzy najważniejsze. (Artykuł jest nowym opracowaniem i rozwinięciem spostrzeżeń przedstawionych pierwotnie w mojej książce, Sztuka samowychowania, Lublin 2007)

Jednym ze wspomnianych czynników jest stopień zakorzenienia lub ugruntowania wady przeciwnej. Jak wiadomo cnotom sprzeciwiają się wady. Jeśli przeniknęły one głęboko i trwale nasze postawy i zachowania, wówczas pozbycie się ich będzie wymagało o wiele więcej czasu i energii, aby w końcu, w ich miejsce, udało się zbudować pozytywną sprawność moralną.

piątek, 27 sierpnia 2010

Jak poznać światopogląd nauczyciela naszych dzieci?

Każdy człowiek, a więc i nauczyciel, ma własne poglądy na życie, religię, politykę. Dlatego posyłaniu dziecka do szkoły musi towarzyszyć zainteresowanie rodziców jego formacją światopoglądową.

Stwierdzenie, że ktoś jest dobrym fachowcem - nie wystarczy. Niezależnie czy jest to matematyk, anglista czy polonista, wywiera on trwały wpływ na rozwój intelektualny ucznia, choćby komentarzami, dygresjami czy sposobem interpretacji materiału nauczania.

Wbrew (pseudo)wolności panującej w tzw. demokracji, rodzice – niestety - nie mają wielkiego wpływu na to, jacy pedagodzy uczą ich pociechy. Cóż, na szkoły prywatne nie wszystkich stać (kwestie finansowe), a państwowe zatrudniają nauczycieli o różnych poglądach. Rozwiązaniem mogłaby być edukacja domowa, ale nie każdy ma w sobie tyle determinacji, by się jej podjąć, jak np. prekursor takiego nauczania w Polsce Marek Budajczak.

wtorek, 24 sierpnia 2010

Czy szkoły steinerowskie są obojętne religijnie?

Pierwszą swoją szkołę Rudolf Steiner założył w 1919 przy zakładach tytoniowych Waldorf-Astoria w Stuttgarcie. Od tego momentu datuje się rozwój szkolnictwa waldorfskiego.

Już same tytuły książek wskazują na specyficzny typ umysłowości i magiczne zainteresowania Steinera: Teozofia, Jak osiągnąć poznanie wyższych światów, Wiedza tajemna w zarysie czy Kronika Akashy. W 1902 wstąpił do Towarzystwa Teozoficznego. Organizacji, która przy pomocy nauk tajemnych miała przyczynić się do “zjednoczenia ludzkości”. W 1913 roku porzucił teozofów i założył własne Towarzystwo Antropozoficzne.

Antropozofię charakteryzuje mieszanie nauk magicznych z pseudonaukowością. Przy tym doskonalenie człowieka znajduje wyraz nie tylko w świecie ducha, ale także w różnych dziedzinach ludzkiej działalności praktycznej

piątek, 20 sierpnia 2010

Czy "dobre emocje" wystarczą?

Popularna pedagogia głosi pogląd, że w wychowaniu najważniejsza jest więź emocjonalna rodziców z dzieckiem. Jednak czasami rodzice oddani są swoim pociechom całym sercem, ale w tym oddaniu są bezradni wychowawczo, spełniając niemal wszystkie zachcianki dzieci. W imię “miłości” chcą, aby te dobrze się czuły, by im było w życiu łatwiej, by się nie przepracowywały itd.

Osoby o których piszę, nie tyle cechuje wiara w nadzwyczajne efekty wychowawczego bezstresu, co raczej ufność, że więź emocjonalna (nazywana przez nich miłością) sama zmieni ich dzieci. W katolickiej wersji tego sposobu wychowania specyficznie interpretuje się augustiańskie: “kochaj i rób co chcesz?”

wtorek, 17 sierpnia 2010

Billbordy a tzw. edukacja seksualna

Ośmioletni syn znajomego zaskoczył go nagłym stwierdzeniem, że “pani na billbordzie nie jest dobra”. To taki dziecięcy eufemizm. Chodziło raczej o to, że pani nie jest... skromna. I rzeczywiście... Pani reklamowała pewien wyrób odzieżowy, była skąpo przyodziana i przesłaniała sobą niemal całą ulicę.

Formalnie wszystko jest w porządku, to rodzice decydują o wychowaniu dzieci. Ale tylko formalnie, powyższy przykład pokazuje, że w samej istocie obowiązującej obecnie koncepcji (pseudo)wolności ukryto bardzo skuteczny mechanizm zniewalający.