Redakcja "Te Deum": Czytelnicy "Te Deum" znają pana z artykułów przetłumaczonych przez nas i opublikowanych w naszym czasopiśmie. W większości dotyczyły one spraw związanych z wychowaniem lub edukacją i podkreślały doniosłość cnót i ich wychowania. Dlaczego kształtowanie cnót jest takie ważne?
Dariusz Zalewski: Bez formowania cnót nie ma mowy o wychowaniu. Dzięki nim natura brana jest w ryzy i człowiek staje się odpowiednio udysponowany do życia. Usprawniają rozum praktyczny (roztropność), wolę (sprawiedliwość) oraz popędy: do przyjemności (umiarkowanie) oraz zdobywczy (męstwo). Ktoś pięknie zauważył, że cnota jest owocem czasu i i wielu powtórzeń. Po jej uformowaniu człowiek staje się naprawdę wolny. Warto to podkreślić: bez cnót nie ma prawdziwej wolności, gdyż to, co w powszechnym obiegu nazywa się wolnością jest tak naprawdę poddaniem się pod władzę własnych popędów (samowolą).




