Agresywni, nieodpowiedzialni, zagubieni. Znakomicie funkcjonują w wirtualnym świecie, gorzej radzą sobie z rzeczywistymi problemami. Więzi z rodziną zastępują im kontakty rówieśnicze. Jaka jest kondycja moralna młodego pokolenia?
Na początku września media obiegła informacja o gimnazjalistce z Krakowa, która w trakcie przerwy międzylekcyjnej raniła koleżankę nożem. To kolejne tego typu zdarzenie, które zelektryzowało opinię publiczną. Skala nieuzasadnionej agresji w szkołach musi budzić niepokój. Wprawdzie już starożytni narzekali na "współczesną młodzież", a dziś młodym również zarzuca się agresję, brak odpowiedzialności i rozchwianie moralne, ale obecnie mamy do czynienia z nową jakością, której nie należy lekceważyć. Jest ona efektem wielu czynników: rozwoju nowych technologii (wzrost wpływu mediów na wychowanie), preferowania przez państwo błędnych systemów pedagogicznych, które skutecznie rozkładają pracę dydaktyczną i wychowawczą, wreszcie zmian społeczno-ekonomicznych wpływających na rozluźnienie więzi między rodzicami i dziećmi.