Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charakter. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charakter. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Co decyduje o skutecznym formowaniu charakteru?

Cnoty, czyli sprawności moralne, mają decydujący wpływ na ukształtowanie dobrego charakteru. Ich formowanie uzależnione jest od wielu rożnych czynników. Wśród nich można jednak wyróżnić trzy najważniejsze. (Artykuł jest nowym opracowaniem i rozwinięciem spostrzeżeń przedstawionych pierwotnie w mojej książce, Sztuka samowychowania, Lublin 2007)

Jednym ze wspomnianych czynników jest stopień zakorzenienia lub ugruntowania wady przeciwnej. Jak wiadomo cnotom sprzeciwiają się wady. Jeśli przeniknęły one głęboko i trwale nasze postawy i zachowania, wówczas pozbycie się ich będzie wymagało o wiele więcej czasu i energii, aby w końcu, w ich miejsce, udało się zbudować pozytywną sprawność moralną.

poniedziałek, 5 lipca 2010

Eutrapelia

W związku z rozpoczynającym się czasem wakacji przypominam artkuł na ten temat, który ukazał się  się w 29 numerze kwartalnika „CYWILIZACJA”, pt. : "Eutrapelia - rozrywka czy zabawa?"

Zabawa odgrywa ważną rolę w życiu ludzkim. Jej znaczenie dostrzegła już starożytna paideia. Greccy filozofowie wskazując podstawy wychowania człowieka, wśród wielu różnych cnót wymieniali również dźwięcznie brzmiącą eutrapelię. Co prawda, przy takich sprawnościach moralnych jak męstwo, roztropność czy sprawiedliwość pozostawała ona na drugim planie – niemniej jej istnienie zauważono. Dostrzegli ją nie tylko starożytni mędrcy, ale również średniowieczni teologowie, jak np. św. Tomasz z Akwinu. Eutrapelia dosłownie oznacza żartobliwość, wesołość.

Św. Tomasz określa ją łacińską nazwą iucunditas (dowcipność), ewentualnie bona conversatio (dobra rozmowa towarzyska). Najbliżej jej do kardynalnej cnoty umiarkowania, usprawniającej popęd do przyjemności; jest zatem umiejętnością dobrej zabawy. Arystoteles definiuje omawianą cnotę właśnie jako umiejętność bawienia znajomych, ale i „doznawania radości z dowcipu”. Warto zwrócić uwagę, iż w iucunditas występują niejako dwa momenty: czynny i bierny. Z jednej strony mamy wyuczone działanie, polegające na umiejętności rozweselania towarzystwa, a z drugiej – umiejętne reagowanie na dowcip.

czwartek, 7 stycznia 2010

Wychowanie a cukierki

Problem zbyt czętego przejadania się cukierkami przez dzieci jest problemem wielu rodziców. Prowadzi nie tylko do komplikacji zdrowotnych, ale wpływa również na osłabienie woli najmłodszych. Lorna Lyon w artykule "Dzieci i cukierki: Jak rodzice mogą radzić sobie z tą kwestią?"  Podaje przydatne dla rodziców rady. Poniżej trzy, jak się wydaje najbardziej trafne:

1.Ustalić limity na spożywanie słodyczy (np. wprowadzić dni, tygodnie bez cukierków). Dziecko nie musi jeść słodkości codziennie.
2.Nie wykorzystywać cukierków jako łapówki dla wymuszenia pewnych zachowań u dzieci. Doraźnie rodzic osiąga efekt posłuszeństwa, lecz długofalowo takie postępowanie wpływa demoralizująco na młode charaktery.
3.Uświadomić dziecku zdrowotne konsekwencje spożywania słodyczy (choroby zębów itp.).

Autorka radzi także (między innymi), żeby wymagać od nastolatków płacenia za leczenie zębów. Coś na zasadzie: jesz cukierki, idź w wakacje do pracy. Postulat bardzo amerykański, ale kto wie, może i na polskim gruncie mógłby się przyjąć.

Całość tekstu na stronie Associated Content.

wtorek, 20 października 2009

Zabobon edukacji seksualnej

Propaganda edukacji seksualnej opiera się na głębokim zakłamaniu. Sugeruje się, jakoby wychowanie do życia płciowego opierało się na dostarczeniu młodzieży odpowiedniej porcji informacji. W rzeczywistości jednak nie polega ono na dostarczaniu informacji, lecz na kształtowaniu silnej woli, mogącej wspomagać rozum w panowaniu nad popędami.

Moda na wychowanie seksualne nasiliła się w drugiej połowie XX wieku pod wpływem rozmiękczania tradycyjnego systemu wychowania przez modernistyczne trendy (psychologia a szczególnie psychoanaliza odegrała w tym procesie znaczącą rolę), których skutkiem były różne procesy społeczne i rewolucje obyczajowe (np. rewolucja tzw. "dzieci kwiatów"). Trendy te wprost drwią z etyki katolickiej, propagując pornografię i generalnie modę na niekontrolowane uleganie ludzkiej zmysłowości. Gdy ta propaganda przynosi owoce w postaci ogólnego upadku obyczajów, sugeruje się, że samoopanowanie jest niemożliwe.