Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cel wychowania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cel wychowania. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 stycznia 2010

Teoria obumierania szkoły

Szkoła jest instytucją, która od wieków przekazywała młodzieży kulturę i tradycję, umożliwiając trwanie narodów i cywilizacji. W minionym wieku pojawiły się jednak pomysły zmierzające do ograniczenia jej roli w edukacji. Czy w XXI w. mogą zaowocować one konkretnymi rozwiązaniami zmieniającymi dotychczasowy sposób organizacji oświaty?

Pomysły wzywające do zarzucenia lub przynajmniej ograniczenia funkcjonowania systemu szkolnictwa w znanej wszystkim formie częściej pojawiały się w środowiskach lewicowych, niż prawicowych. Spotykamy je u ideologów komunistycznych oraz u radykałów lewicowych z lat ‘60 i ’70, a także – choć tutaj motywacja była odmienna - u konserwatywnych działaczy prawicowych w krajach zachodnich.

poniedziałek, 5 października 2009

Sokrates, asceza i współczesne niewolnictwo

Sokrates uważał, że wychowanie spełnia jedno z dwóch zadań: albo przygotowuje do roli władcy, albo do roli poddanego. Wdrażanie do zadań suwerena dokonuje się za pośrednictwem „sztuki królewskiej” - ascezy. Królem zostaje ten, kto potrafi panować nad głodem, przyzwyczajony jest do krótkiego snu, zimna, gorąca itp. W ujęciu starożytnych taki człowiek powinien nabyć również wiedzę ogólną, dającą mu podstawy rozumienia rzeczywistości. Ci, co nie posiedli tych umiejętności, niezależnie od zajmowanej pozycji społecznej, przynależą do klasy rządzonych. Stąd wolni kształcili się w ramach eleutheriari technai (późniejszych sztuk wyzwolonych) i obca im była kultura niewolnicza (por. Werner Jeager, Paidea).

Jakkolwiekby świat się zmieniał, od czasów starożytnych sens spostrzeżenia mędrca z Aten nie stracił nic na swej aktualności. Prawdziwymi królami są ci, którzy panują nad sobą oraz potrafią czytać i rozumieć otaczający świat. Niestety, nowożytna filozofia, a za nią pedagogika i polityka oświatowa, stworzyły projekty edukacyjne, które wbrew deklaracjom, zmierzają do wychowania coraz to nowych pokoleń poddanych. Na przykład, kraje kolonialne akcentowały w edukacji ludów podbitych szkolnictwo zawodowe, aby wykorzystać tubylców do budowania własnej potęgi. Podobnie postępowali komuniści oraz faszyści. Obie ideologie kładły nacisk na kształcenie użyteczne. Pod tym względem sporo analogii można spotkać także w filozofii oświatowej Unii Europejskiej, gdzie priorytet daje się „umiejętnościom praktycznym”.

Ideały kształcenia niewolniczego przytłumione przez napór cywilizacji katolickiej odrodziły się wraz z epoką Oświecenia, która powiewając sztandarami wolności, w praktyce wepchnęła edukację ponownie w kanał niewolniczy, a to głównie za sprawą naturalizmu pedagogicznego i fetyszu praktycyzmu. Natywizm z całym bagażem konsekwencji jakie ze sobą niósł podważył zasadność „królewskiej ascezy”, sprzyjając powstaniu rozkapryszonego, zestresowanego i słabego charakterologicznie osobnika, łatwo poddającego się woli innych. Akcentowanie z kolei tzw. przydatności wiedzy i utylitaryzmu w nauczaniu doprowadziło do zaniku klasycznych elit intelektualnych oraz wytworzeniu się nowej umysłowości, typowo technokratycznej, pozbawionej szerszego i głębszego rozumienia zachodzących wokół procesów społecznych, co oczywiście jest wodą na młyn współczesnego niewolnictwa. Tym bardziej niebezpieczną, że nie zawsze do końca uświadomioną. Dominuje bowiem pozorne wykształcenie, które znieczula na wszechobecną manipulację.

wtorek, 29 września 2009

Klasyczny ideał wychowania cz.II

Opracowałem na podstawie mojej książki "Wychować człowieka szlachetnego", Lublin 2003,2006

Cnoty obyczajowe

Wszechstronnie wykształcony umysł powinien być wspierany mocnym charakterem, który pomoże wytrwać przy poznanej prawdzie i dobru. Trzeba zmierzać zatem do opanowania woli, uczuć i popędów, poprzez kształcenie cnót obyczajowych: sprawiedliwości, wstrzemięźliwości, męstwa.

"Woźnicą cnót" jest jednak roztropność umieszczana zazwyczaj gdzieś na granicy pomiędzy umysłem praktycznym a cnotami obyczajowymi. W swej istocie jest ona "umiejętnością działania" i "pokierowania własnym życiem". W literaturze wyróżnia się trzy zasadnicze cnoty jej pokrewne. Rozwagę, która usprawnia do dobrego namysłu oraz rozsądek i przytomność umysłu (gnome), dokonujące osądu nad daną rzeczą. [1]

Warto podkreślić, że często wiedza na dany temat nie wystarcza do dokonania właściwego wyboru życiowego, potrzebna jest właśnie owa umiejętność namysłu i rozsądzania. Pracę nad wychowaniem roztropności powinny wspierać również cnoty wspomagające, takie jak: pamięć, gotowość na pouczenie, domyślność, zmysł rzeczywistości itd..

Roztropność wskazuje cel cnotom obyczajowym. W przypadku sprawiedliwości ukierunkowuje wolę na dobro i obowiązki konieczne do spełnienia. Obejmuje ona m.in. obowiązki jakie powinien spełniać każdy człowiek względem Boga, Ojczyzny, rodziny i pozostałych bliźnich. W perspektywie wieczności powinniśmy pamiętać o pogłębianiu miłości do Stwórcy, unikać bałwochwalstwa czy spełniać przykazania i wieść pobożne życie. Powinności dotyczące Ojczyzny odnoszą się między innymi do takich kwestii jak: posłuszeństwa prawu społecznemu, szanowania kultury społecznej, spełniania obowiązków zawodowych, przestrzegania praw kraju, poznania kultury narodowej czy kształcenie gotowości obrony Ojczyzny [2].

Naród jest "rodziną rodzin", zatem prawidłowe wychowanie patriotyczne niemożliwe jest z pominięciem wdrażania młodzieży do posłuszeństwa, wdzięczności i szacunku w stosunku do rodziców, dziadków i dalszej rodziny. W końcu sprawiedliwość wymaga prawego zachowanie względem bliźnich, np. przez poszanowanie ich zdrowia czy mienia, oraz nie szkodzenie im przez obmowy i kłamstwa [3].

Kształcenie prawej woli, powinno być uzupełniane dążeniem do panowania nad popędami do przyjemności (umiarkowanie) oraz strachu (męstwo). Pomijanie wstrzemięźliwości przez postępowych pedagogów jest przejawem pewnej niekonsekwencji. Jak człowiek, którego myśli zaprzątane są troską o własne "ja", będzie tolerował potrzeby drugiego człowieka, w sytuacji konfliktu interesów? Braki w formowaniu cnoty wstrzemięźliwości automatycznie wykluczają "dialog i tolerancję"!

Wreszcie ważną rolę w ukształtowaniu mocnego szkieletu moralnego odgrywa cnota męstwa. Trudno wyobrazić sobie pełnię człowieczeństwa bez takich zalet charakteru jak: cierpliwość, długomyślność, odwaga cywilna czy wielkoduszność. Niewątpliwie wzrost liczby samobójstw oraz ogólne osłabienie kondycji psychicznej ludzkości w ostatnim stuleciu koreluje z zaniedbaniami w wychowaniu męstwa.

Sprawności fizyczne

Koncentrując się na dyspozycjach umysłowych i obyczajowych, nie można zaniedbywać pracy nad usprawnianiem ciała. Starożytność dawała wychowaniu fizycznemu priorytetowe znaczenie. Pierwsze systemy wychowawcze opierały się na ćwiczeniach cielesnych sposobiących do służby wojskowej. Czasy nowożytne wypaczyły znaczenie sportu przez włączenie go w machinę show-biznesu.

Zadaniem wychowania fizycznego jest hartowanie ciała, by wspomagało rozwój duchowy młodzieży. O. Feliks W. Bednarski definiuje kulturę fizyczną jako organiczny zespół przymiotów i sprawności, wytworzonych pracą człowieka, a doskonalących ciało ludzkie przez jego opanowanie celem usprawnienia go w służbie dla kultury duchowej [4].

Sport powinien odrywać od telewizorów, pomagać walczyć z gnuśnością, lenistwem i ospałością. Wychowanie fizyczne ma także ważną rolę do spełnienia w kontekście zagrożeń dla zdrowia wynikającej ze swoistej mody na obżarstwo (kultura coca - coli i MacDonalda). Wielu pedagogów nie zdaje sobie sprawy z tych zagrożeñ i kulturę fizyczną albo bagatelizuje, albo traktuje w kategoriach li tylko osiągnięć sportowych.

Cnoty teologiczne

Szkoła nie powinna pomimo liberalnych haseł zaniedbywać religijnego wychowania młodzieży. Propagandowe slogany o neutralnoœci światopoglądowej sprawiają, że wielu nauczycieli zachowuje się na lekcjach, jak ateiści, nauczając w oderwaniu od zasad swojej wiary. Z kolei uczniowie często mają pogardliwy i zmanieryzowany soc-liberalnymi sloganami stosunek do Kościoła. Kształtowanie wiary, nadziei i miłości, jest zatem szczególnie utrudnione. Najczęściej praca nad cnotami teologicznymi ma miejsce na lekcjach religii. Uświadamianie młodzieży czym jest wiara, nadzieja i miłość musi odbywać się jednak w korelacji z innymi przedmiotami. Krytyka Kościoła na lekcjach historii (przy okazji omawiania inkwizycji czy wypraw krzyżowych) czy na języku polskim (lektury o antykatolickiej wymowie) skutecznie rozbija pracę nad wychowaniem religijnym.

Mądrość, wiedza, roztropność życiowa, silny i moralny charakter, patriotyzm, sprawność fizyczna, a nade wszystko żarliwa wiara w Boga i widzenie życia w kontekście wieczności, oto podstawowe cele wychowawcze, gwarantujące dojście do pełni człowieczeństwa. Na pewno nie przystają one do modelu anarcho-spryciarza lansowanego przez soc-liberalizm.

Wnioski końcowe

Liberalni ideolodzy boją się powrotu do klasycznego wychowania, gdyż ono w dużym stopniu ograniczyłoby im zdolność manipulowania społeczeństwami. Podobnie biznes dostrzega tu zagrożenie dla swoich interesów. Na przykład większa odporność na obżarstwo i pijaństwo zminimalizuje skuteczność reklamy, a tym samym dochodowość wielu firm.

Powrót do klasyki w edukacji może być zatem wyjątkowo trudny. Ale, aby był w ogóle możliwy reformy szkolne muszą posuwać się w nastêpujących kierunkach: a/ w nauczania należy powracać od praktycyzmu do wszechstronnego rozwoju osoby; b/ w metodach nauczania i wychowania odrzucać naturalistyczny aktywizm i indywidualizmu; c/ wskrzeszać i propagować antyczno-łacińską teorię sprawności i cnót.

Przypisy.

1 św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, O sprawnościach, T. 11, s. 105.
2. Phm O. Feliks W. Bednarski O.P., Katechizm harcerski, Rzym 1963, s. 30.
3. Tamże, s.22-30.
4. O. Feliks ks. Wojciech Bednarski O. P., Sport i wychowanie fizyczne w świetle etyki św. Tomasza z Akwinu, Londyn 1962, s. 28.

sobota, 26 września 2009

Klasyczny ideał wychowania cz.I

Ideałem wychowawczym starożytnych Greków był człowiek moralnie piękny (kalokagathia) - wszechstronnie wykształcony oraz udoskonalony przez zdobywane cnoty i sprawności. Ale, ktoś, kto zmierza do pełni szczęcia musi wybiegać myślą poza doczesność. Dopiero chrześcijańskie spojrzenie na teorie cnót nadaje jej transcendentalny wymiar.

Pedagog Wilhelm F. Foerster zanotował w związku z powyższym, że "chrześcijaństwo jest (...) największym zdarzeniem w pedagogice" [1]. Perspektywa wieczności sprawia, że życie ludzkie odnajduje sens. Teraz już usprawniamy ciało i ducha, nie tylko na te krótkie, ziemskie chwile, ale przede wszystkim by być udysponowanym do zdobywania wieczności.

Klasyczne podręczniki etyki wychowawczej szczegółowo opisują co powinno być usprawnione: umysł (sprawności teoretyczne oraz praktyczne), sfera moralno-obyczajowa (nabycie cnót, czyli pewnych zdolności władzy psychicznej w spełnianiu czynów moralnych), ciało (sprawności fizyczne). Praca nad usprawnianiem nie jest pełna, gdy pomija rozwój religijny (cnoty teologalne). Całe życie człowieka związane jest bowiem immanentnie z Bogiem. Poniżej przypomnimy ten antyczno-łaciński ideał wychowawczy, do którego wychowanek tym bardziej będzie się upodabniał, im bardziej opananuje poszczególne sprawności i cnoty. Ideał ten szczegółowo opisałem w książce "Wychować człowieka szlachetnego", Lublin 2003,2006.

Teoretyczne sprawności umysłu

Podstawowym celem nauczania powinno być zdobycie mądrości, która jest szczególnym rodzajem wiedzy, łączonym niegdyś z metafizyką [2]. Nadrzędność mądrości w stosunku do innych sprawności umysłu, wynika z tego, że jej zadaniem jest przeniknięcie niezmiennych, wiecznych prawd, wpływających na życie świata i ludzi. Dlatego już w starożytnych kulturach, a nawet wśród prymitywnych plemion pogańskich, elity kształcono w oparciu o tradycje, wierzenia, mity, bajki, ojczystą historię. Ów powrót do najprostszych form pierwotnych (...) kultury, polityki, historii [3] sprzyja poznawaniu niezmiennych zasad, niezależnych od epoki, dając szersze spojrzenie na prawidła rządzące ludzkim życiem.

Obecnie w szkołach kładzie się jednak nacisk na zdobycie wiedzy. Wiedza doskonali umysł w poznaniu pewnego rodzaju rzeczy [4]. Dotyczy poszczególnych przedmiotów szkolnych i powinna wspomagać rozum na drodze do mądrości. Oparta jednak na przedmiotach matematyczno - przyrodniczych, utwierdza umysł w pewnej mechanicystycznej wizji świata, która wdraża do postaw agnostycznych [5].

W tradycji klasyczno-tomistycznej wyróżniano jeszcze jedną sprawność rozumu - pojętność lub, jak wolą inni, inteligencję (greckie sinesis). Chodzi o błyskotliwość w myśleniu i pojmowaniu, równoległą do prasumienia (synderezy) w moralności. I choć tę sprawność można w pewnym stopniu wyćwiczyć, w dużej mierze ma ona charakter wrodzony.

Praktyczne sprawności umysłu

Obok teoretycznych dyspozycji umysłu, filozofowie opisywali jego praktyczne umiejętności zwane sztukami. Już w ramach sztuk wyzolonych wyróżniano umiejętności mówienia i argumentowania (retoryka), pisania, czytania, logicznego rozumowania i wnioskowania (gramatyka, dialektyka), liczenia (arytmetyka), rysowania, wykreœlania (geometria), grania na instrumentach muzycznych (muzyka).

Przyjęło się jednak dzielić praktyczne sprawności umysłu na dwie główne grupy: sztuki artystyczne (np. rzeźbiarstwo) i techniczne (np. budowa samochodów, szycie butów). Współczesne wytyczne ministerialne kładą co prawda silny nacisk na kształcenie umiejętności, lecz podporządkowują je celom ideologicznym, gospodarczym i politycznym, zamiast ogólnokształcącym. Programy preferują umiejętności praktyczne kosztem mądrości, a nawet wiedzy.
Ciąg dalszy...

Przypisy:

1. F.W. Foerster, Religja a kształcenie charakteru, s. 104 (brak roku)
2. O. Jacek Woroniecki, Katolicka etyka wychowawcza, T. 1, Lublin 1986, s. 339.
3. Por. F.W. Foerster, Stare i nowe wychowanie, Katowice 1938, s.128.
4. Św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, O sprawnościach, T. 11, Londyn 1965, s. 96.
5. Por. Piotr Jaroszyński, Patrzmy na rzeczywistość, Warszawa 1998, s. 126