W połowie listopada została zatakowana przez swoje podopieczne wychowawczyni z Placówki Oświatowo-Wychowawczej we Franciszkowie. Sprawa jest wyjątkowo bulwersująca. Całość zdarzenia opisuje "Polska Dziennik Łódzki" (podaję za glos.pl)
"panią Monikę, młodą wychowawczynię, najpierw zaatakowała 14-letnia Beata, która we wrześniu przeszła do Franciszkowa z placówki w Żychlinie. Rzuciła się na kobietę z pięściami. Potem ją kopała. Potem na godzinę zapanował spokój, ale Beata znów za-atakowała opiekunkę. Tym razem wraz ze swoją 12-letnią siostrą Wiolettą i 14-letnią Klaudią. Złapały kobietę za włosy, ciągnęły przez korytarz, kopały i biły na oślep. Panią Monikę z opresji wyciągnęła druga wychowawczyni".