Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antypedagogika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą antypedagogika. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 września 2010

Szkoła, demokratyzacja nauki i Platon

Mechanizm pojawienia się szkoły związany jest z demokratyzacją nauki i odrzuceniem tezy, iż wiedza ma charakter wrodzony. Radykalne stanowisko w tej kwestii prowadzi bowiem do uznania predestynacji, która jest ideą heretycką.

Jak zauważa wybitny znawca greckiej paidei Werner Jaeger, wielu uczniów Platona pielęgnowało przekonanie, że “arete” (cnota) dostępna jest jedynie dla tych, którzy niejako noszą ją w sobie, wraz z krwią odziedziczoną po boskich przodkach.

Poeta Pindar wręcz drwił “z tych co się nauczyli”: 
Przyrodzona tylko chwała waży naprawdę./A kto ma jeno to, co się nauczył/Ten jak cień to w tę, to w tamtą/stronę się chwieje. (za: W. Jaeger, "Paideia", tłum. M.Plezia, H. Bednarek)

poniedziałek, 19 października 2009

Antypedagogika a realne dobro dziecka

Antypedagogika pojawiła się na początku lat siedemdziesiątych w Niemczech i USA. Szybko okazała się być najbardziej radykalnym kierunkiem w dziejach pedagogiki. Jej przedstawiciele postulowali całkowite zerwanie z wielowiekową tradycją pedagogiczną. Postawiono tezę, że dzieci nie powinny być poddawane jakiemukolwiek oddziaływaniu edukacyjnemu.

Korzenie antypedagogiki

Pierwsze impulsy, które przyczyniły się z czasem do powstania antypedagogiki, popłynęły już z pism Jana Jakuba Rousseau. Jak wiadomo, Rousseau zakładał, że dziecko rodzi się z natury dobre, a jego psucie dokonuje się przez dorosłych, narzucających mu szkodliwe wzorce kulturowe. Właśnie to założenie o wrodzonej dobroci dziecka przejęła postpedagogika.