Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analfabetyzm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analfabetyzm. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 sierpnia 2010

Czy "dobre emocje" wystarczą?

Popularna pedagogia głosi pogląd, że w wychowaniu najważniejsza jest więź emocjonalna rodziców z dzieckiem. Jednak czasami rodzice oddani są swoim pociechom całym sercem, ale w tym oddaniu są bezradni wychowawczo, spełniając niemal wszystkie zachcianki dzieci. W imię “miłości” chcą, aby te dobrze się czuły, by im było w życiu łatwiej, by się nie przepracowywały itd.

Osoby o których piszę, nie tyle cechuje wiara w nadzwyczajne efekty wychowawczego bezstresu, co raczej ufność, że więź emocjonalna (nazywana przez nich miłością) sama zmieni ich dzieci. W katolickiej wersji tego sposobu wychowania specyficznie interpretuje się augustiańskie: “kochaj i rób co chcesz?”

czwartek, 4 lutego 2010

Ustrój szkolny

System oświaty jest prostą konsekwencją preferowania przez decydentów określonej wizji świata, która w przełożeniu na konkretną politykę edukacyjną, skutkuje analogicznymi do tej wizji rozwiązaniami. Nie można zatem naiwnie myśleć, że każda reforma edukacyjna opiera się na oderwanych od jakiejkolwiek filozofii, pragmatycznych postulatach pedagogicznych, sformułowanych na dodatek przez „zespół apolitycznych i aideologicznych fachowców”.

Przy reformowaniu struktur szkolnictwa reformatorzy zawsze muszą ustosunkować się do przynajmniej  dwóch kwestii: „wolności” i „równości”. W odniesieniu do pojęcia „wolności” - oświatowa lewica stoi na stanowisku, iż wola jest całkowicie zależna od sądów umysłu, który kształtowany jest głównie przez środowisko zewnętrzne. Z kolei prawica, która odwołuje się do klasycznej filozofii,  uważa zazwyczaj, iż między wolą a umysłem zachodzi coś w rodzaju wzajemnej współpracy. Z jednej strony sądy umysłu praktycznego wpływają na decyzje woli, ale z drugiej - wola niekoniecznie musi zadowalać się nimi i być im ślepo posłuszna.

wtorek, 17 listopada 2009

Pismo obrazkowe rozwiąże problem dysleksji

Przy okazji wczorajszego wpisu o francuskich studentach, mających problemy z ortografią, jeden z komentatorów zwrócił mi uwagę na istnienie współczesnego języka obrazkowego. Język nazywa się ZLANGO i został wymyślony przez izraelskich naukowców. Obecnie wykorzystywany jest nawet w jednej z polskich sieci komórkowych do przesyłania wiadomości.

Oto jeszcze kilka innych informacji na temat nowego języka:
Choć Zlango obejmuje niewiele ponad 200 słów, język staje się coraz bardziej popularny nie tylko w cyberprzestrzeni; przetłumaczono już na niego pierwsze książki. Największą jego zaletą jest intuicyjne odczytywanie znaczenia poszczególnych piktogramów. Przykładowo, przymiotnik "brzydki" to wizerunek kaczątka, a "piękny" - dorodnego łabędzia. Obrazek mózgu oznacza "mądry", przekreślony mózg -"głupi".

poniedziałek, 16 listopada 2009

Studenci analfabeci?

Na Uniwersytecie w Angers (Francja) przeprowadzono badania, z których jednoznacznie wynika, że co czwarty student tej uczelni nie opanował podstawowych zasad ortografii i gramatyki. W celu nadrobienia zaległości uczelnia przygotowała dla swoich studentów specjalne kursy wyrównawcze. Z wypowiedzi rzecznika uczelni wynika, że po prostu będą powtarzać ze studentami program ze szkoły podstawowej, czyli pogadanki o rzeczownikach, imiesłowach, interpunkcji itd.

Alain Bentolila, profesor i językoznawca, zwraca uwagę, że nie jest to problem tylko uczelni w Angers, ale wręcz wszystkich uniwersytetów francuskich. Kłopoty z pisaniem, jak również odpowiednim wyrażaniem się, ma zdecydowana większość studentów, którym oprócz zasad ortografii brak również odpowiedniego zasobu słownictwa. Wspomniany profesor twierdzi, że studenci nie są w stanie powtórzyć, to o czym była mowa na zajęciach w ostatnich 10 minutach.